Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2002-05-08

Przed meczem Górnik Łęczna - KSZO Ostrowiec

      KSZO Ostrowiec gra z Górnikiem Łęczna nie tylko o utrzymanie w ekstraklasie, ale i o przedłużenie egzystencji klubu. Dzisiaj pierwszy mecz barażowy


          - Nie ma planu minimum na pierwszy mecz. Musimy być lepsi w dwumeczu - podkreślał Janusz Batugowski, trener piłkarzy KSZO Ostrowiec. Do spotkania z drugoligowym Górnikiem Łęczna jego drużyna przygotowuje się w ośrodku w podlubelskim Motyczu. - Jeszcze w poniedziałek wieczorem nie wiedzieliśmy, gdzie zakotwiczymy. Późnym wieczorem zadzwonił dyrektor klubu Zbigniew Grombka i powiedział, że znalazł nam lokum - opowiadał trener KSZO.


            Po meczu gwarantującym udział w barażach ostrowiecki szkoleniowiec przyznał, że chciałby obejrzeć rywala w akcji. Na mecz Szczakowianki pojechał kamerzysta, by rywala sfilmować. Tak samo postąpili działacze drugiego pierwszoligowca w barażach RKS Radomsko. Oni filmowali Górnika Łęczna. W poniedziałek kluby wymieniły się kasetami. - Jakiś mecz dostałem, ale to chyba nie ten, który mógłby mi coś powiedzieć o przeciwniku - martwił się Batugowski.


      Jak już informowaliśmy, ostrowiecki szkoleniowiec zabronił piłkarzom rozmawiać przez telefony komórkowe. - Dzwoniono do nich nawet godzinę przed meczem. Teraz mamy spokój. Piłkarzom nie powinno to zaszkodzić. A że żony nie zadzwonią? To może tylko scementować związek - przekonuje Batugowski.


      Przed pierwszym z dwóch najważniejszych meczów sezonu trener KSZO ma kłopoty kadrowe, choć i tak w porównaniu do ostatnich spotkań są one mniejsze. W Łęcznej z powodu kontuzji nie zagrają Wojciech Małocha, Zbigniew Wyciszkiewicz i Piotr Cetnarowicz. - Nie wiem jeszcze, jakim składem zagramy. Możliwości wielkich nie ma. Razem z Januszem Jojko jest szesnastu piłkarzy - powiedział Batugowski. Asystent trenera Janusz Jojko musi być gotowy do wyjścia na boisko, bo drugi bramkarz KSZO Paweł Kapsa przebywa z reprezentacją Polski do lat 20 na towarzyskim turnieju we Francji i nie zagra w obu meczach barażowych.


      Oprócz argumentów sportowych utrzymanie w ekstraklasie jest też niezbędne klubowi ze względów finansowych. Najważniejszym sponsorem KSZO jest Canal+. Bez pieniędzy tej stacji istnienie klubu będzie zagrożone, bo KSZO jest mocno zadłużony. W przypadku utrzymania, KSZO dostanie na nowy sezon ponad 2 miliony złotych. - To zrozumiałe, że utrzymanie ma dla nas również aspekt finansowy. W razie spadku zostaniemy bez kasy. Kłopoty byłyby ogromne - powiedział "Gazecie" Jan Szostak, prezes KSZO.


      Mniejsze kłopoty kadrowe ma Górnik Łęczna. W drużynie występuje m.in. Jacek Iwanicki, były gracz Pogoni Staszów, którego zimą KSZO chciał pozyskać. Jego partnerem w ataku jest niechciany w KSZO Dariusz Solnica. To jego miał w Ostrowcu zastąpić Iwanicki. Zawodnikiem Górnika jest też Paweł Holc, który trafił tam ze Stomilu Olsztyn, ale przed sezonem też był bliski przejścia do KSZO. Ostatnio jednak nie łapał się do podstawowego składu. Drugim trenerem jest znany w Świętokrzyskiem trener Waldemar Wiater, który kilka lat temu prowadził czwartoligowy Alit Ożarów.


      Mówi trener Górnika Paweł Kowalski

      Wiesław Pawłat: Czy jest Pan zadowolony z tego, że Górnik gra z KSZO Ostrowiec?

      Paweł Kowalski: Grać trzeba z każdym. Radomsko spisuje się słabo. KSZO też nie należy do najmocniejszych, ale w końcówce sezonu jakby złapało drugi oddech. Szczerze mówiąc dobrze się stało, że na nich trafiliśmy.

      Ma Pan sposób na KSZO?

      - Przed dwoma laty, kiedy byłem trenerem GKS Katowice, właśnie zwycięstwem 2:1 nad KSZO, i to w Ostrowcu, zapewniliśmy sobie awans do ekstraklasy.
    Zimą do Górnika przeszedł z KSZO Dariusz Solnica.

          - lę, że w środę będzie chciał coś udowodnić działaczom obu klubów.

   Jak przygotowujecie się do meczu?

      - Od poniedziałku regenerujemy siły na krótkim zgrupowaniu. Chcemy w ciszy odpocząć psychicznie. Będę rozmawiał z zawodnikami, przygotowując ich psychicznie. Muszą uwierzyć, że mają olbrzymią szansę i są w stanie ją wykorzystać. Na środowy mecz przyjedziemy prosto ze zgrupowania.
      Już raz wywalczył Pan dla Lubelszczyzny awans do I ligi.

      - W 1989 roku, po zwycięstwie w barażach nad Pogonią Szczecin, Motor Lublin, w którym wówczas pracowałem, powrócił do ekstraklasy. Wtedy też pracował ze mną Waldemar Wiater, który dziś jest drugim trenerem w Górniku.


      Rozmawiał Wiesław Pawłat


     


      DLA GAZETY


      Paweł Bugała, piłkarz Górnika Łęczna       - Bardzo nam zależy na awansie. Mogę zapewnić, że w meczu z KSZO zagramy zdecydowanie lepiej niż w spotkaniu z Górnikiem Polkowice. Już kilka razy byłem jedną nogą w KSZO, ale nie żałuję, że się tam nie znalazłem. Teraz może zagram w ekstraklasie, w barwach Górnika.

      Piotr Cetnarowicz, wypożyczony do KSZO Ostrowiec gracz Górnika Łęczna

      - Komu będę kibicował? Kontrakt z KSZO obowiązuje mnie do końca czerwca, więc z urzędu wypadałoby sprzyjać obecnemu pracodawcy [śmiech]. Gdybym mógł zagrać, to na boisku zrobiłbym wszystko, żeby KSZO wygrał. Niestety, treningi będę mógł wznowić najwcześniej za dwa tygodnie.
   

      Gotowi na awans

      Górnik Łęczna istnieje od 23 lat. Po raz pierwszy piłkarze z Łęcznej awansowali do drugiej ligi w 1988 roku, ale tylko na jeden sezon. Drugi awans wywalczyli osiem lat później i grają w tej klasie rozgrywek do dziś.

      Baraże z KSZO to dla Górnika już druga próba awansu do ekstraklasy. Pierwsze podejście miało miejsce dwa lata temu. Zespół prowadzony przez trenera Władysława Łacha miał już dziewięć punktów przewagi nad Śląskiem Wrocław, ale awans świętowali wrocławianie. Ten sezon Górnik rozpoczął nieszczególnie. Dopiero po przyjściu trenera Pawła Kowalskiego, który już pięć razy w długiej karierze szkoleniowca świętował awans do ekstraklasy, drużyna zaczęła mozolnie piąć się w górę tabeli.

      Pod względem organizacyjnym Górnik jest gotów do gry w ekstraklasie. Budżet zapięty na ostatni guzik. Przy ul. Jana Pawła II w Łęcznej strzela w górę dach kosmicznego stadionu na miarę XXI wieku, który ciągle jest rozbudowywany. Jeszcze w tym roku ma być zamontowane sztuczne oświetlenie. Szatnie są na najwyższym poziomie, a pomieszczenia do kontroli antydopingowej spełniają najsurowsze wymagania stawiane przez... FIFA, czyli światową centralę piłkarską.


     


      PRZYPUSZCZALNE SKŁADY

      GÓRNIK: Rachowski - Warakomski, Jarzynka, Wilk - Boguś, Feliksiak, P. Bronowicki, Bugała, G. Bronowicki - Iwanicki, Solnica
     


      KSZO: Piątek - Cichoń, Lasocki, Unierzyski - Wróbel, Sokołowski, Toborek, Bilski, Popiela - Żelazowski, Dąbrowski.


      MECZE KSZO - GÓRNIK W DRUGIEJ LIDZE


     


      sezon 1996/97 Górnik - KSZO 0:2 (Żelazowski, Klepacz)


     


      KSZO - Górnik 1:0 (Brytan)


     


      sezon 1997/98 KSZO w pierwszej lidze


     


      sezon 1998/99 KSZO - Górnik 2:1 (Żelazowski, Bilski - Feliksiak)


     


      Górnik - KSZO 4:0 (Cetnarowicz 2, Vencevicius, Feliksiak)


     


      sezon 1999/00 Górnik - KSZO 3:1 (Cetnarowicz, Rybak, Bugała - Budka)


     


      KSZO - Górnik 1:0 (Lasocki)


     


      sezon 2000/01 Górnik - KSZO 0:0


     


      KSZO - Górnik 3:1 (Lasocki, Pietrasiak, Krawiec - Majewski)


     


      Puchar Ligi KSZO - Górnik 2:1 (Małocha, Toborek - Różański)


     


      Górnik - KSZO 2:0 (Feliksiak, Szałachowski)


     


     
Leszek Salva, Wiesław Pawłat - Gazeta Wyborcza
/ Gazeta.pl/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 9779 razy,
ostatnio: 2019-09-13 20:51:29
Skomentuj artykuł:
Powrót