Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2001-11-10

W zimę nie wolno eksmitować

      Od października do marca, trwa okres ochronny, podczas którego nie można dokonywać eksmisji. Gdyby nie te kilka zimowych miesięcy, już teraz z mieszkaniami mogłoby pożegnać się 30 największych dłużników Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej.


    Procedura prowadząca do wydania nakazu eksmisji jest prosta. W momencie, gdy lokator zalega z zapłatą czynszu przez trzy miesiące, wysyłane jest upomnienie, przypominające mu o tym obowiązku. Jeśli nie odniesie to rezultatu, ponownie wysyłane jest wezwanie do zapłaty. Gdy zadłużenie wynosi powyżej 2 tysięcy złotych za więcej niż 6 miesięcy, sprawa kierowana jest do sądu, a lokator karany jest także wykluczeniem ze spółdzielni.


    - Bardzo często zdarza się tak, że dłużnicy deklarują spłatę długu, wtedy podpisywane jest porozumienie- wyjaśnia Piotr Strzelecki, kierownik działu ds. lokalowych OSM. - Jeśli takiej woli nie widać ze strony dłużnika, mamy dwa rozwiązania. Sąd może wydać nakaz spłaty długu wraz z odsetkami, co egzekwuje komornik, jeśli ma taką możliwość. Drugim rozwiązaniem jest nakaz eksmisji.


    W ubiegłym roku wykonano 19 eksmisji, w pierwszym półroczu tego roku trzy. Część dłużników otrzymała lokale socjalne, wskazane przez samą spółdzielnię.


    - Problem polega na tym, że to gmina ma obowiązek zapewnić mieszkańcom lokale socjalne, a nasza gmina takich nie ma - mówi Piotr Strzelecki. - Dlatego sami zaadaptowaliśmy na te cele XI piętro wieżowca w osiedlu Pułanki, gdzie lokale spełniały wymogi mieszkań socjalnych, a więc miały powierzchnię 5 m kwadratowych na osobę.


    Nie każdego jednak można tak po prostu eksmitować z mieszkania. Według ustawy o ochronie lokatorów z czerwca 2001 roku, specjalnej ochronie podlegają m. in. kobiety w ciąży, małoletni, osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie, obłożnie chorzy oraz emeryci i renciści pobierające najniższe świadczenia.


    - W obecnej sytuacji Ostrowca Św. , gdzie bezrobocie cały czas rośnie, a większość emerytów ma najniższe dochody, ta ustawa skutecznie wstrzymuje jakiekolwiek działania. Wszystko byłoby inaczej, gdyby gmina posiadała lokale zastępcze.


    Obecnie, trzech największych dłużników OSM jest winnych spółdzielni ponad 20 tysięcy złotych, bez odsetek. Na około 7300 administrowanych mieszkań, OSM ma ponad 700 dłużników, głównie zalegających ze spłatą kilkuset złotych.


    - To jeszcze nie jest tragiczna sytuacja - twierdzi prezes OSM Andrzej Opala. - W wielu przypadkach staramy się pomóc, spisując porozumienia. Zdarzają się nawet takie przypadki, że po spłaceniu długu, do mieszkań wracają eksmitowani lokatorzy. Niestety, minęły już te czasy, kiedy nikt nie miał problemów z płaceniem czynszu. Społeczeństwo ubożeje, a mając do wyboru czy kupić dzieciom jedzenie, czy zapłacić za mieszkanie, wiadomo co wybierze. Nie ma dłużników z własnej woli.


    Jedną z form pomocy najbiedniejszym mieszkańcom, są dodatki mieszkaniowe, wydawane przez Urząd Miasta.


      - Czasami ludzie popadają w zaległości ze zwykłego zaniedbania - mówi Piotr Strzelecki. - Zawsze informujemy ich o możliwości skorzystania z dodatku, ale z tym wiąże się załatwianie formalności w urzędach, a z tym nie jest już tak łatwo. Tylko że w niektórych przypadkach, taki dodatek mógłby pokryć niemal całą wysokość czynszu, wystarczyłoby tylko dopłacić parę złotych.


   
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 15668 razy,
ostatnio: 2019-09-21 15:17:10
Skomentuj artykuł:
Powrót