Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2002-03-19

Nie rozpieszczany Henryków

      W piątek, 15 marca odbyło się zebranie sprawozdawcze Samorządowej Rady Osiedla Piaski- Henryków.


    W najbogatszej dzielnicy miasta, której cechą charakterystyczną jest zabudowa jednorodzinna, mieszka około 6.200 osób. Niestety, zainteresowanie sprawami publicznymi mieszkańców osiedla jest żadne. Na zebranie przyszło tylu mieszkańców, że do ich zliczenia wystarczyłoby palców u jednej ręki, za to byłych i obecnych działaczy, urzędników, prezesów spółek komunalnych przybyło bez liku. Radnych powiatowych i miejskich naliczyłem jedenastu (wiadomo, wybory samorządowe blisko), był też dzielnicowy z policji i straży Miejskiej.


    Uważnie wsłuchiwałem się w wystąpienie Andrzeja Pietrzyka, przewodniczącego rady osiedlowej. Z jego sprawozdania wynika, iż rok 2001 był dla dzielnicy stracony pod względem rozbudowy infrastruktury. Postulaty mieszkańców kierowane do magistratu były w większości zignorowane. Nie zrobiono chodnika przy ul. Trzeciaków, nie zainstalowano spowalniaczy przy "wypadkowym" skrzyżowaniu ulic Trzeciaków i Konopnickiej, nie powiększono parku, nie wycięto 14 drzew zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego, nie wykonano chodnika pomiędzy ul. Prusa i szkołą osiedlową PSP Nr 1, nie wykonano placu zabaw przy ul. Grabowieckiej. Nawierzchnia asfaltowa na ul. Krasińskiego nie zostanie wykonana nawet w tym roku.


    Przewodniczący z dozą goryczy wspomniał o mniej kosztownych przedsięwzięciach, które również nie zyskały aprobaty władz miejskich.


    Rada samorządowa chciała ufundować kostiumy sportowe dla drużyny piłkarskiej reprezentującej dzielnicę w ogólnomiejskim turnieju wakacyjnym na Ogrodach. Nie dostała na to zgody, bo drużyna ma już sponsora prywatnego. Jak "Mako" to nie Urząd Miasta, a sio! No i dziecię zostało wylane z kąpielą. Jeszcze bardziej rozsierdziła działaczy osiedlowych odmowa magistratu zakupienia symbolicznych upominków dla piątki finalistów Pływackich Mistrzostw Polski. Pną się juniorzy na medalowe miejsca, to ich sprawa. A w Ostrowcu jest gradacja sportu wyczynowego. Piłka kopana i potem długo, długo nic.


    Podczas dyskusji padło kilka ciekawych spostrzeżeń. Ulice Henrykowa: Wspólna, Iłżecka i Prusa stały się torami wyścigowymi dla "bananowej" młodzieży. Pomimo znaków ograniczenia prędkości niektórzy kierowcy pędzą tamtędy przeszło sto na godzinę. Już są ofiary śmiertelne.


    Pieczy policjantów powierzono także budynek szkoły, który stał się ulubionym miejscem "twórczości" graffiti.


    Zwrócono uwagę na potrzebę zakończenia budowy nawierzchni na ulicy Grabowieckiej, gdyż to hamuje postęp asfaltowania bocznych uliczek.


    Te najbardziej trafne spostrzeżenia zgłosił radny, Stanisław Karbowniczek, mieszkaniec osiedla.


    Jeśli jedynym sukcesem rady osiedlowej wywalczonym w magistracie jest powstrzymanie inwestycji, której nie chcą mieszkańcy, to trochę mało. Tak się stało z budową ciśnieniowego kolektora sanitarnego pomiędzy ulicami Sienkiewicza i Iłżecką, który miał uszczęśliwić ludzi mieszkających przy ul. Trzeciaków.


    Niektórzy domyślają się, że właśnie ta odmowa spowodowała niechęć magistratu do dzielnicy. W każdej pogłosce tkwi ponoć ziarenko prawdy...


    /A. Żak/
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 7638 razy,
ostatnio: 2019-09-16 08:26:54
Skomentuj artykuł:
Powrót