Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2002-03-12

Obiecanki cacanki

      Od wizytacji placu budowy zbiornika retencyjnego "Wióry" przez ministra ochrony środowiska upłynęło już prawie dwa miesiące. Pan Żelichowski obiecywał złote góry. Obawiał się nawet, że katowicki "Energopol" nie da rady przerobić pieniędzy, które spłyną na tę inwestycję z Europejskiego Banku Rozwoju. No i zupa się wylała.


    -Ja spotkałem się tylko z ustnymi deklaracjami, że pieniądze będą -mówi Jan Kupisiński, kierownik budowy zbiornika. -Finansowanie nie jest uruchomione, chociaż generalny wykonawca ma przygotowany harmonogram robót. Wie pan, budów budżetowych nie wolno zadłużać, więc moglibyśmy ewentualnie z własnych środków kredytować prace przygotowawcze.


    -Kiedy można się spodziewać decyzji o rozpoczęciu finansowania? -Nie potrafię zgadnąć. Może w czerwcu, a może w lipcu. W ostatnim dniu lutego odbyła się narada w ZGW w sprawie kredytowania budowy. Jej efektem powinno być zlecenie robót. To jest ten dokument, który faktycznie ożywi plac budowy.


    -A ogłoszenia w prasie lokalnej o zatrudnieniu operatorów maszyn budowlanych nie zwiastują przypadkiem rychłego przyspieszenia robót? -Chcieliśmy sobie zabezpieczyć na przyszłość kierowców -operatorów maszyn ciężkich. Podczas rozmów wstępnych okazało się, że większość z chętnych do pracy to kierowcy samochodowi. Ot, zwykłe nieporozumienie.


    -Podobno pan wójt Pawłowa przysłał gotową listę protekcyjną osób, które pan powinien zatrudnić...


    -Nie tylko pan Gierada tak postąpił. Dostałem także listę od pani sołtys z Dołów Biskupich. No cóż, ja mam do wykonania konkretne zadanie i pod tą robotę będę zatrudniał osoby. Żadne naciski polityczne, ani inne na mnie nie podziałają.

Fot. Gazeta Ostrowiecka

    A. Żak
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 16531 razy,
ostatnio: 2019-09-15 09:06:52
Skomentuj artykuł:
Powrót