Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2002-04-23

Postawcie na nasze firmy

      Powszechna jest w naszym mieście opinia, zwłaszcza wśród rodzimych biznesmenów, że ostrowieckie firmy nie są faworyzowane w różnego rodzaju przetargach, organizowanych zarówno przez gminę, jak i spółdzielnie mieszkaniowe. Stąd tylko krok do różnego rodzaju podejrzeń i insynuacji. Organizatorzy przetargów mówią zgoła co innego, choć trudno im przekonać oponentów. Ostatnio na tapecie znalazł się przetarg zorganizowany przez Ostrowiecką Spółdzielnię Mieszkaniową.


    -Nie tak dawno na jednym ze spotkań osiedlowych tak prezes, jak i przewodniczący rady nadzorczej zapewniali mieszkańców, że prace remontowe na budynkach Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej prowadzić będą firmy wywodzące się z Ostrowca. I co? Nic. Ostatnio odbył się kolejny przetarg, tym razem na ocieplenie dwóch bloków. Znów wygrała firma kielecka - "Rzemieślnik", która już od dziesięciu lat znajduje zlecenia od ostrowieckiej spółdzielni - informuje nas nasz czytelnik. -Tymczasem takie firmy ostrowieckie, jak "Medax" lub "Kalbud" obeszły się smakiem. Jak to więc jest? Likwidujemy bezrobocie w naszym mieście, czy też wspieramy bezrobotnych z Kielc? Podejrzewam, że w innym mieście taka sytuacja jest nie do pomyślenia. W ogóle w Ostrowcu nasze firmy przegrywają przetargi.


    Wygrywa "Mitex", kielecki "Big", a słyszę, że np. nasz Kombinat Budowlany - firma z wieloletnimi tradycjami na rynku jest gorsza. Coś jest tu nie tak... Przecież chociażby remonty szkół nie są aż tak specjalistycznymi robotami, by angażować firmy płacące podatki w innych miastach.


    Jak się dowiedzieliśmy, ostrowieckie firmy - Medax i Kalbud startując we wspomnianym przetargu, rozpisanym przez Ostrowiecką Spółdzielnię Mieszkaniową, zaoferowały usługi po takich samych kosztach, jak kielecki "Rzemieślnik". Dlaczego więc przegrały wyścig po zlecenia prac? Zapytaliśmy o to przewodniczącego Rady Nadzorczej OSM, Andrzeja Żelaznego.


    -Akurat uczestniczyłem w tym przetargu i z cała stanowczością chcę podkreślić, że - owszem - nasze firmy przedstawiły konkurencyjne oferty cenowe, ale za to kielecki "Rzemieślnik" wykazał się bardziej rzetelnymi gwarancjami i referencjami - mówi Andrzej Żelazny. -Kielecka firma po prostu wykonuje prace w lepszej technologii, a na dodatek dysponuje znacznie lepszymi urządzeniami technicznymi. To były jedyne względy, które zadecydowały o takim, a nie innym rozstrzygnięciu przetargu. Nasza decyzja podyktowana więc była wyłącznie interesem ekonomicznym, a nie - jak sugerują niektórzy - jakimiś złośliwościami wobec naszych firm.


    Jak mówi przewodniczący Rady Nadzorczej OSM, tak zarząd, jak i sama rada spotykają się z pretensjami z dwóch stron. Firmy z zewnątrz twierdzą bowiem, że wejście na nasz rynek jest niemożliwe, a z kolei ostrowieccy przedsiębiorcy uważają, że są preferowani ci z innych miejscowości.


    W każdym z przetargów uczestniczy trzech przedstawicieli rady nadzorczej spółdzielni, trzech pracowników pionu technicznego OSM, a także przedstawiciel administracji osiedla, na którym prowadzone są prace.


    -Nasze rodzime firmy nie mogą narzekać na brak prac zleconych przez OSM -mówi Andrzej Żelazny. -Medax ma najwięcej robót w spółdzielni, a Kalbud stale zajmuje się usuwaniem ksylamitu. Ostatnio przetarg na wymianę okien wygrała też firma pana Cukierskiego. Kielecki "Rzemieślnik" wygrał przetarg tylko na ocieplenie dwóch budynków.


    Tyle pan przewodniczący. Miejmy nadzieję, że uspokoił on nieco naszych czytelników, ale czy udało mu się zmienić powszechne opinie. Wątpimy.


    Dariusz Kisiel
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 8649 razy,
ostatnio: 2019-11-12 12:12:13
Skomentuj artykuł:
Powrót