Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-11-13

Prawdziwe oblicze Prezydenta

Polemiki


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości czy należy przeprowadzić referendum w sprawie odwołania Prezydenta, po jego konferencji prasowej został przekonany, że Pan Jan Szostak nie może pełnić żadnych funkcji publicznych. Nie wiem czy uczęszczał kiedyś na lekcje wychowania obywatelskiego, gdyż wiedziałby, że demokracja polega na wolności wyrażania przez obywateli swoich poglądów politycznych, społecznych i gospodarczych. Jedną z form demokracji bezpośredniej jest referendum oraz weto ludowe - zezwolenie na ogłoszenie referendum na żądanie określonej liczby obywateli.


    Za czasów systemu totalitarnego wyszkolono wielu agentów do walki z opozycją i kościołem oraz do skutecznego uprawiania propagandy i manipulacji opinią publiczną. Najskuteczniejsza metoda to oczernić, zastraszyć, skłócić i usunąć lub kupić, dopóki ktoś jest potrzebny.


    Dziwi mnie, że Prezydent wychwala Radę Miasta, gdy w obecności związków zawodowych huty w magistracie wyzywał jej członków, zwłaszcza tych, którzy ośmielali się mieć własne zdanie, od nieudaczników.


    Istnieje teza, że gdy się chce kogoś obrazić, przypisuje mu się własne wady. Chociaż słyszałem, że Prezydent ma duże doświadczenie w handlu spożywczym.


    Część mieszkańców wierzyła, że Prezydent dla dobra miasta i regionu wykorzysta fakt, że rządzi opcja SLD, której jest wysokim działaczem. Dziś zmuszony został do zawieszenia członkostwa w SLD, a członkowie władz SLD słysząc o Ostrowcu i Prezydencie dostają gęsiej skórki. Pewnie dlatego nikt z rządu nie przyjechał na podpisanie aktu notarialnego pomimo zaproszeń.


    Bzdurne, bezzasadne zarzuty, atak na oślep wszystkich, są kompromitacją. Skoro Prezydentowi nikt nie dorasta do pięt, powinien spać spokojnie. Ja do oceny kwalifikacji Prezydenta użyłbym stwierdzania jak Miller do posła Ziobry.


    My nie damy się zastraszyć z prostego powodu, nie mamy nic do ukrycia, nie jesteśmy skorumpowani. Do prokuratury jesteśmy wzywani w sprawie Prezydenta.


    Jestem dumny z pracowników, którzy biorąc udział w manifestacji przełamali barierę strachu i psychozy w mieście, spowodowaną tym, że 80 000 miastem rządzi jeden szeryf, igrający losem tysięcy ludzi aby odnieść swój sukces. Niebezinteresownie. Czy publiczne łamanie prawa ma dowieść, że Prezydent - szeryf stoi ponad prawem? Ustawa o związkach zawodowych gwarantuje, że związek w swoich działaniach jest niezależny od administracji państwowej i samorządu terytorialnego. Związki zawodowe bronią godności, praw i interesów swoich członków. Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z tytułu przynależności do związku zawodowego.


    Tylko Prezydent przez swoją ignorancję nie wie, że przepisy Ustawy o zgromadzeniach publicznych, przepisy dotyczące funduszu strajkowego, wyliczenie płac nakładają obowiązek sporządzania list osób biorących udział w strajku. Bezczelnością jest twierdzenie, że hutnicy byli pijani i zastraszeni. To Prezydent okazał się tchórzem uciekając z Urzędu, nie mając odwagi stanąć przed ludźmi i odpowiedzieć na pytania. Wystawiając swojego zastępcę, którego mimo emocjonalnego zachowania manifestantów podziwiamy za odwagę. Ciekawe jest skąd Prezydent widział pijanych hutników, niektórzy twierdzą, że schował się w pobliskim banku.


    Dzisiaj szkoda by było jaj, aby rzucać nimi w Prezydenta, lepiej przekazać je na stołówkę dla osób potrzebujących pomocy, prowadzaną przez Samoobronę.


    Wystarczy elementarna znajomość ekonomii, zarządzania, kodeksu handlowego, aby wiedzieć, że związkowcy nie zarządzają firmą. Nie mają wpływu na decyzje podejmowane przez zarząd, ani na organizację zakładu. Z tego powodu nie ponoszą odpowiedzialności za wyniki ekonomiczne i upadłość zakładu. Wpływ mają rady nadzorcze, a w Ostrowcu trudno znaleźć spółkę, w której radzie nie byłoby Urzędu Miasta.


    Świadkami negocjacji pakietu socjalnego byli między innymi Minister Gospodarki, Wojewoda, dziennikarze prasy, radia i telewizji. Czyżby wszyscy popierali walkę o stołki szeryfów związkowych? W związku "SOLIDARNOŚĆ" przestrzegane są demokratyczne zasady wybierania i odwoływania władz związku. Przewodniczącego można odwołać bez referendum. To delegaci decydują kto zasiądzie na stołku szeryfa związku. Ja nie walczę o swój stołek. Na posiedzeniu Międzyzakładowej Komisji NSZZ "S" w sierpniu jeszcze przed podpisaniem pakietu socjalnego, złożyłem rezygnację z funkcji przewodniczącego związku, oferując swój stołek i profity tej funkcji kolegom. Moja rezygnacja nie została przyjęta.


    Prezydent po raz kolejny łamie prawo mówiąc o wynagrodzeniach pracowniczych. Moje zryczałtowane wynagrodzenie zostało ustalone, gdy większościowym udziałowcem Huty był jeszcze Stalexport na poziomie płac dozoru. Obejmuje ono nienormowany czas pracy (często kilkanaście godzin na dobę). Po upadłości, podobnie jak innych pracowników, uległo obniżeniu pomimo zwielokrotnienia obowiązków związanych z problemami w Hucie.


    W związku z pomówieniami, naruszeniem godności członków związku i dyskryminacją jego władz, Zarząd związku w tym tygodniu podejmie decyzję odnośnie skierowania sprawy do prokuratury.


    Z poważaniem: Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Huty Ostrowiec SA Krzysztof Foremniak
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 11551 razy,
ostatnio: 2019-12-11 17:44:32
Skomentuj artykuł:
Powrót