Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2004-01-05

Tajemnicza śmierć 55-latki

Konkubent podejrzany o morderstwo


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      W sylwestrową noc, zamordowana została 55 -letnia kobieta. Dopiero następnego dnia jej zwłoki znalazł syn, który powiadomił policję o śmierci matki. Przyszedł złożyć matce noworoczne życzenia.


    W “białym domku", bo tak przekornie nazwany został zaniedbany, dwukondygnacyjny budynek w Częstocicach, mieszka kilka rodzin. Lokatorzy nie korzystają tu z energii elektrycznej, bo jej dopływ został wcześniej odcięty.


    Jedyne z mediów, jakie pozostało mieszkańcom, to woda. Kran znajduje się w dolnej części budynku, często jednak zamarza w czasie mrozów. Wtedy wodę zastępuje ludziom... śnieg.


    Jedną z lokatorek, zamieszkującą na ostatnim piętrze tego bloku, była 55- letnia kobieta i jej konkubent. Oboje należeli do ludzi nie stroniących od towarzystwa. Tu gości się nie zapraszało. Przychodzili sami. Ci, którzy ich nie wpuszczali, mają na drzwiach ślady po uderzeniach, zadanych najprawdopodobniej siekierą.


    Mieszkanie na ostatniej kondygnacji było miejscem częstych libacji.


    Często dochodziło podczas nich do awantur. Nie wiadomo, co zdarzyło się u 55- letniej lokatorki w ostatnią noc starego roku. Prawdopodobnie przed wieczorem przyszło tu kilka osób. Pili alkohol. Pewnie doszło potem między biesiadnikami do awantury. Głośne krzyki słyszeli sąsiedzi do późna w nocy. Nikogo z sąsiadów to jednak nie zdziwiło. Nikt też nie reagował.


    Lokatorzy przywykli już to takich zdarzeń.


    Nie zwracali też uwagi na to, kto tu przychodzi i kto wychodzi. Widziano jednak mężczyznę z kobietą, wychodzącego 1 stycznia rano z mieszkania na ostatnim piętrze.


    W Nowy Rok, po godzinie 8. przyszedł do 55-letniej kobiety jej syn, aby złożyć noworoczne życzenia. W mieszkaniu zastał przyjaciela matki, a ona leżała jeszcze w łóżku. Nic jeszcze nie wskazywało na to, że w tym mieszkaniu doszło do tragedii.


    W pierwszej chwili nie widać było na podłodze śladów rozmazanej i zaschniętej krwi. Dopiero kiedy podszedł do łóżka spostrzegł, że jego matka nie żyje. Natychmiast zawiadomił policję. Ze wstępnych oględzin lekarskich wynikało, iż kobieta zginęła od silnego uderzenia w tył głowy.


    Policja zatrzymała konkubenta zamordowanej kobiety, ale przez pierwszą dobę nie można z nim było przeprowadzić żadnych czynności.


    Na przesłuchania przywożono także uczestników sylwestrowej biesiady, zakończonej tragedią. Nie wszystkich udało się od razu odnaleźć, ze względu na brak stałego miejsca zameldowania.


    Przesłuchania konkubenta niewiele wniosły do sprawy. Mężczyzna mówił niewiele, często zasłaniając się brakiem pamięci. W sobotę rano postawiono mu zarzut zabójstwa.


    Tego samego dnia Sąd Rejonowy wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres 3- miesięcy.


    -Nie mamy pełnego obrazu, co wydarzyło się w sylwestrową noc w mieszkaniu zamordowanej -mówi Andrzej Gablewski, zastępca komendanta ostrowieckiej KPP. Wyjaśniamy okoliczności zabójstwa. Czynności potrwają przez kilka dni. Dopiero po ich zakończeniu będziemy mogli powiedzieć, w jakich okolicznościach i z jakiego powodu zginęła 55- letnia kobieta.


    /m/
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 16227 razy,
ostatnio: 2019-12-14 12:36:40
Skomentuj artykuł:
Powrót