Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2004-01-05

Zawierucha na targowisku miejskim

Handlowcy czują się zagrożeni


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      -Z końcem grudnia wygasa dwuletnia umowa na dzierżawę boksów w hali na targowicy -mówią handlowcy korzystający z tych boksów. Dyrekcja targowicy przedłużyła nam umowy na jeden miesiąc, mówiąc, że w tym czasie zorganizuje kolejny przetarg. Bardzo boimy się tego przetargu, bo nie wiemy, na jakich będzie się odbywał warunkach. Jeśli złożymy swoje oferty, a zgłosi się ktoś z ofertą o 1 złotówkę wyższą, to co stanie się z nami? Z tego, co się dowiedzieliśmy wynika, że nie będziemy mieć żadnego prawa pierwszeństwa.


    Z dnia na dzień możemy zostać bez miejsca pracy, z towarem, którego nawet nie będzie gdzie zmagazynować.


    -Pan Alfred Spychaj powiedział nam, że trzeba uregulować wielkości stawek, bo różnice wynikające z dzierżawy są zbyt duże -mówi jedna z kobiet. -Faktycznie, wiemy, że jedni płacą miesięcznie 270 złotych, a inni nawet do 2.000 zł. Ale to wynika z obrotów, od tego jak drogim towarem ktoś handluje. Jesteśmy całkowicie uzależnieni od decyzji dyrektora Lewandowskiego. Komu zechce, temu wydzierżawi boksy, komu nie zechce, to wpuści inne osoby. W hali jest 120 boksów, więc sprawa dotyczy wielu rodzin, które utrzymują się z handlu. Nie dość, że nam drastycznie spadły obroty, ledwo wiążemy koniec z końcem, to jeszcze żyjemy w takiej niepewności.


    -Niektórzy najemcy zalegają z płatnościami, bo ich interes stał się nieopłacalny -dodaje starszy mężczyzna.


    -Po prostu, bankrutują. Może więc tym osobom postawić ultimatum: albo pokryją zadłużenie, albo ich boksy pójdą pod młotek? Tym, którzy płacą regularnie, przedłużyć umowy, albo negocjować jakieś podwyżki, ale nie robić nowego przetargu, bo możemy nagle zostać bez środków do życia. Przecież to jest nasz wspólny zakład pracy. To my utrzymujemy dyrekcję, płacimy podatki. Nie można nas traktować, jak wrogów, intruzów, czy niewolników zależnych od humoru dyrekcji.


    -Hala budowana była z myślą o naszych handlowcach, więc niech się nie martwią, że przejmie ją jakaś wielka firma handlowa - mówi Wacław Lewandowski. - Na początku były pewne przepychanki, ale wszystko się już unormowało, 85 proc. wynajmujących boksy to są poważni handlowcy. Dla mnie najlepiej byłoby, aby wszyscy pozostali na swoich miejscach.


    Ale niestety, hala jest mieniem komunalnym i zgodnie z ustawą musi być przeprowadzony przetarg. Prawdą jest, że będziemy musieli wybrać te oferty, które będą najlepsze. Nasze działania będą jawne, przeprowadzimy spotkania z osobami zainteresowanymi, z Urzędem Miasta, radnymi.


    Musimy się zastanowić, jak przygotować ten przetarg, by ochronić obecnych handlowców, utrzymać dotychczasowy charakter hali i nie złamać prawa. Dlatego przełożyliśmy decyzję na styczeń, żeby to wszystko dopracować. W czwartek, 12 stycznia chcemy zorganizować spotkanie z handlowcami i panią wiceprezydent, by wspólnie wypracować taką wersję przetargu, która będzie najlepsza.


    K Żak
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 17072 razy,
ostatnio: 2019-12-12 22:38:50
Skomentuj artykuł:
Powrót