Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2002-10-29

Raport z budowy zapory

      Na placu budowy zapory zbiornika retencyjnego "Wióry "sporo się dzieje. Korpus ziemnej tamy rośnie w bardzo przyzwoitym tempie. W tym roku urośnie on o kilkanaście metrów. Do 12 listopada osiągnie on rzędną 202 metr, a to znaczy, że jego wysokość zrówna się z wysokością grodzy. Dziś do tej rzędnej brakuje około 75 cm, trzy warstwy zagęszczonej gliny i piasku. Dżdżysta październikowa pogoda nie pomaga budowniczym. Rdzeń musi mieć odpowiednią wilgotność i wskaźnik zagęszczenia, te parametry trudno zaś osiągnąć w szarudze.


    -Jeśli pogoda nie pokrzyżuje nam szyków, wyrobimy się w czasie -zapewnia Jan Kupisiński , kierownik grupy robót z "Energopolu Katowice " S. A. , generalnego wykonawcy zbiornika. -Zarówno korpus zapory, jak również inne obiekty ujęte w harmonogramie budowy, takie jak przesłona, mury oporowe, pomost wiertniczy są realizowane z wyprzedzeniem.


    To świadczy, że organizacja robót jest dkładnie zsynchronizowana z harmonogramem. Pracę mamy tak ustawioną, że sprzęt jest wykorzystany na okrągły zegar, a ekipy robocze zmieniają się w systemie czterobrygadowym. Posiadamy pełne zabezpieczenie w nowoczesne, wydajne środki produkcji, a ludzie są wynagradzani według umów akordowych.


    Obecnie przy budowie korpusu pracują brygady:Krzysztofa Jędrzejewskiego, Zbigniewa Bema, Roberta Świerty i Stanisława Sepioły. Na murach pracuje grupa Marka Zielińskiego, zaś na składowisku gliny uwija się brygada Jacka Jakubowskiego. Jak dotąd nie zdarzyło się jeszcze, żeby któraś z brygad nie wykonała swego zadania. Załogę stanowią również operatorzy ładowarki, spychacza, walca i koparko-ładowarki. Pieczę nad ludźmi sprawuje kierownik budowy, inż. Wojciech Wójcicki.


    Dodam jeszcze, że zbiornik retencyjny "Wióry" w znakomitej większości budowany jest rękami tutejszych ludzi, którzy na tej budowie zdobyli ostrogi budowlańców.


    Na pryzmie w pobliżu bazy "Energopolu" leżakuje glina, oprócz piasku podstawowy budulec na zaporę.


    -Ile tego potrzeba do końca budowy tamy? - pytam Jana Kupisińskiego.


    -Zapasu, który pan widzi, wystarczy na kilkanaście warstw. Ale dowóz gliny trwa. Potrzeba będzie jeszcze dowieźć około sześciu tysięcy metrów sześciennych gliny, żeby zakończyć budowę korpusu zapory do rzędnej 216 metrów. Jak dobrze pójdzie, w roku 2003 osiągniemy szczyt. To zależy od dwóch czynników, sprzyjającej aury i pieniędzy.


    W tym roku inwestor, Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej z Warszawy, dał pieniądze i efekt jest widoczny. Mam nadzieję, że środków na tę inwestycję nie zabraknie w roku 2003.

Foto: Portal miejski

    Antoni Żak
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 14393 razy,
ostatnio: 2019-12-15 08:44:19
Skomentuj artykuł:
Powrót