Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2001-03-22

KSZO OSTROWIEC - KS MYSZKÓW 3:0 (1:0)

1:0 - Sokołowski (głową), 8 min.

2:0 - Małocha (glową), 69 min.

3:0 - Preiksaitis, 90 min.


Sędziowali: Robert Werder jako główny oraz Rafał Rostkowski i Piotr Pielak jako asystenci (wszyscy Warszawa). Sędzia techniczny - Andrzej Lasocki (Kielce).


Obserwator PZPN: Kazimierz Fiedorowicz (Olsztyn)


Widzów: 5000.


KSZO: Kapsa 7 - Wróbel 7, Kowalski 7, Lasocki 7 - Sokołowski 7, Pietrasiak 6, Sobczyński 6 (69.Toborek - nie sklasyf.), Preiksaitis 6, Dołęga 4 (46.Grębowski 6) - Karvelis 6 (76.Żelazowski - nie sklasyf.), Małocha 8. Trener Krzysztof Tochel. Rezerwowi: Cabaj, Kaczorowski, Krawiec, Szarnecki.


KS Myszków: Urbańczyk 6 - Bosowski 5, Razakowski 5, Ciupek 5 - Matloch 5, Wysocki 0, Twardawa 5, Skwara 7, Kamiński - nie sklasyf. (34.Fojna 4) - Chudy 4 (82.Folga - nie sklasyf.), Gacek 4 (69.Rutkowski - nie sklasyf.). Trener Paweł Kowalski. Rezerwowi: Stańczyk, Trepka, Wania.


Żółte kartki: Lasocki (33. krytykowanie orzeczeń sędziowskich), Grębowski (48. niesportowe zachowanie), Sobczyński (60. faul), Wysocki (53. i 59. faule), Ciupek (62. faul).


Czerwona kartka: Wysocki (69. za drugą żółtą).


Po meczu powiedzieli:


-Przyznam się, że obawiałem się konfrontacji
z Myszkowem, bo to zupełnie inny zespół od tego jesiennego, no i widać już po jego grze ręke trenera Kowalskiego. Na pewno czerwona kartka i gra w przewadze ułatwiła nam nieco zadanie. Przez cały okres przygotowawczy kładłem nacisk na grę obronną drużyny. Teraz widać efekty tej pracy, co wcale nie oznacza, ze chłopcy nie muszą już pracować nad doskonaleniem tego elementu gry (Krzysztof Tochel).


-Dla mnie mecz z Myszkowem był znacznie trudniejszy, niż ten w Kietrzu. Chciałem bowiem wypaść dobrze w debiucie przed ostrowiecką, tak liczną, publicznością - mówi nasz pomocnik, Marek Sokołowski. -Wcześniej wiele słyszalem o kibicach KSZO. Teraz przekonałem się, że naprawdę są super i potrafią zagrzewać do walki. Na pewno cały zespól grat pod większą presją, niż na wyjeździe. Zagraliśmy jednak dobry mecz, przede wszystkim skutecznie w ofensywnych działaniach, na tle których mogę być zadowolony ze swojej postawy. Strzeliłem przecież gola, który pozwolił nam spokojnie wyczekiwać na kolejne błędy rywala. Ważne jest też to, że coraz lepiej układa mi się na boisku współpraca z kolegami. (Marek Sokołowski)


-KSZO to dobry zespół i w konfrontacji z nami przez długie momenty wraz z wiernymi kibicami pokazał, że Ostrowiec zasługuje na I ligę - mówi pomocnik Myszkowa, Grzegorz Skwara. -Myślę, że sędzia zbyt pochopnie pokazał koledze drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, bo do końca mogliśmy jeszcze liczyć choćby na honorowego gola i bardziej wyrównaną grę. A tak ostrowieccy piłkarze robili z nami co chcieli. Szkoda mi też tak szybko straconej pierwszej bramki, bo w I połowie nie byliśmy na pewno aż tak gorszym zespołem. Pocieszam się, że rozegrałem dobre spotkanie, ale - przyznam - wolałbym grać słabo, być nawet najsłabszym piłkarzem na boisku, byle tylko mój zespół miał na koncie jakieś punkty. (Grzegorz Skwara)


-Przyznam, że nie tak chciałem zagrać w swym pierwszym meczu przed ostrowiecką publicznością, którą przy okazji serdecznie pozdrawiam - mówi Maciej Dolęga. -Najwięcej problemów miałem akurat z kryciem przeciwników, którzy często schodzili z środka boiska i inicjowali większość swoich akcji właśnie prawą stroną. Gubiłem się, bo na dobrą sprawę nie wiedziałem którego z nich kryć. Najważniejsze jednak, że zdobyliśmy trzy punkty. Najlepiej w naszych szeregach zagrał Wojtek Małocha i Marek Sokołowski, który zaprezentował się moim zdaniem jeszcze lepiej, niż w Kietrzu. Teraz myślami jesteśmy już na niedzielnym meczu w Bytomiu. Zainkasować tam komplet punktów, to byłoby coś. (Maciej Dołęga)

/ D.Kisiel /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 20986 razy,
ostatnio: 2019-12-11 10:31:02
Skomentuj artykuł:
Powrót