Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2010-01-11

Zmniejszyć straty

Gruntowne zmiany w ZEORK-u

O kondycji Rejonowego Zakładu Energetycznego, planach na 2010 rok rozmawialiśmy ze Sławomirem Radlakiem - dyrektorem ostrowieckiego zakładu.


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
Jaki był 2009 rok dla ZEORK-u w naszym regionie?

- Miniony rok nie obfitował w ekstremalne zjawiska pogodowe, dlatego był dość spokojny. Tylko październikowe opady śniegu spowodowały znaczące zamieszanie. Mimo to, dzięki właściwej eksploatacji urządzeń, w naszym rejonie nie było połamanych słupów, a inne uszkodzenia dzięki ofiarności załogi można było stosunkowo szybko usunąć, wszystkie uszkodzenia zostały naprawione w przeciągu dwóch dni.

Które przedsięwzięcie dla spółki było najważniejsze?

- Bardzo dużo zrobiliśmy, tworząc awaryjne linie zasilania ważniejszych obiektów. Są to kosztowne inwestycje. Niemniej w ubiegłym roku udało się nam poprawić zasilanie w dzielnicy Gutwin, na ul. Bałtowskiej, w Sudole i w Bałtowie. Oprócz nowych stacji transformatorowych, linii izolowanych i kabli zainstalowaliśmy tam odłączniki radiowe, umożliwiające m.in. szukanie usterek na odległość. W tym roku na tym odcinku pojawią się najprawdopodobniej kolejne dwa takie odłączniki. W całym RZE 8 szt. Ponadto dążymy do tego, aby linie były krótsze, tym samym mniej awaryjne i łatwiejsze do lokalizacji uszkodzeń.

Jakie zmiany czekają ZEORK w Ostrowcu w 2010 roku?

- Od dwóch lat Zakład Energetyczny Okręgu Radomsko-Kieleckiego przechodzi gruntowne zmiany. Także zakład w Ostrowcu się zmienia. Naszym priorytetem stała się poprawa standardu obsługi odbiorców. Pod tym pojęciem kryje się szereg działań, takich jak: poprawa parametrów dostarczanej energii, szybkość załatwiania zgłaszanych reklamacji, ciągła poprawa niezawodności zasilania, zmniejszenie awaryjności, szybkość usuwania uszkodzeń, informowanie odbiorców z co najmniej 5-dniowym wyprzedzeniem o wyłączeniach.

Co jeszcze ZEORK będzie chciał poprawić, aby jakość jego usług wzrosła?

- W sposób ciągły prowadzimy analizy awaryjności poszczególnych obiektów, a te najbardziej awaryjne remontujemy lub wymieniamy na nowe, wprowadzamy linie średniego napięcia, które nie są podatne na działalność czynników atmosferycznych. Szeroko w naszym regionie wprowadzane są też odłączniki sterowane drogą radiową. Dzięki temu w ciągu kilkunastu sekund można zlokalizować uszkodzenie linii i zawęzić obszar poszukiwań awarii.

Jakich zmian należy się jeszcze spodziewać?

- Chcemy usprawnić pracę biura obsługi odbiorców w zakresie przyłączeń, usprawnić pracę dyspozytorów w czasie awarii i wprowadzić rozwiązania umożliwiające łatwiejsze dodzwonienie się do zakładu. Będziemy bardzo intensywnie walczyć ze stratami.

Jak duże straty były w 2009 roku?

- Ogólne straty minimalnie przekraczają 10%. Wyliczone uzasadnione straty techniczne na naszym obszarze wynoszą 7,35%, a ponad 2,5% są to straty handlowe. Jeden procent strat jest dopuszczalny. Wiąże się on z niedokładnością liczników, czy niemożnością dokonania wszystkich odczytów. Jednak te półtora procent jest spowodowane kradzieżą prądu przez nieuczciwych odbiorców.

Czy wielu ostrowczan kradnie prąd?

-W ciągu miesiąca wykrywamy kilka kradzieży. W tej chwili urządzenia techniczne i oprogramowania komputerowe pozwalają nam walczyć ze stratami w sposób bardzo skuteczny, precyzyjnie możemy zawęzić obszar, gdzie ta energia ginie i podjąć odpowiednie kroki. Jednak przy 70 tysiącach odbiorców jest to o tyle trudne, że wymaga czasu.

W 2009 roku miał być wprowadzony w naszym regionie pilotażowy program ułatwiający kontakt w sytuacji awarii...

- Ze względu na kryzys wprowadzenie tego programu przesunięto na 2010 rok. Są różne opinie na temat funkcjonalności tego systemu. W sytuacji, gdy są setki telefonów, faktycznie trudno jest się do nas dodzwonić. Sytuację może rozwiązać telefon zastrzeżony dla służb mundurowych, które w obliczu zagrożenia będą mogły nas informować. Ciągle też usprawniamy pracę naszej centrali telefonicznej, co już przyniosło znaczące efekty.

Czy wzrośnie cena energii elektrycznej w 2010 roku?

- Firma, którą kieruję, działa w obszarze rynku regulowanego. Kalkuluje ceny w zakresie dystrybucji, która jest tylko częścią całkowitej ceny energii elektrycznej. Poziom cen przy każdej zmianie taryfy zatwierdzany jest przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) i często odbiega od tego, jaki uzasadnia spółka dystrybucyjna.

Dziękuję za rozmowę.
/K. Tomala/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 19430 razy,
ostatnio: 2019-12-06 10:16:27
Skomentuj artykuł:
Powrót