Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2008-01-07

Wszystkie drogi prowadzą do Opatowa

Zaskoczenia nie będzie

-Chcemy wyremontować 23 km dróg. Nigdy w historii gminy Opatów w ciągu trzech lat nie było wyremontowanych tyle kilometrów. W każdym sołectwie drogi będą miały dobrą nawierzchnię- mówią Krystyna Kielisz, burmistrz Opatowa i Dariusz Bińczak, przewodniczący Rady Miejskiej w Opatowie.
-O tej porze wszyscy podsumowują miniony rok i planują nowy. Jak oceniają Państwo 12 minionych miesięcy?

K. Kielisz -Był to spokojny, dobry rok dla samorządu i gminy Opatów. W minionych 12 miesiącach zajmowaliśmy się przygotowaniem dokumentacji na zadania, które chcemy realizować za środki unijne.

D. Bińczak -Był to rok bez większych inwestycji, chociaż wiele mniejszych zadań zostało wykonanych. Chociażby oddanie mieszkań w budynku po policji. Rada Miejska była jak wielka rodzina. Pracowaliśmy dla dobra gminy i mieszkańców. Sesje przebiegały sprawnie, gdyż wcześniej każda decyzja była szczegółowo omawiana na częstych posiedzeniach komisji.

-Budżet na ten rok został przyjęty. Proszę powiedzieć, jakie są jego mocne i słabe strony?

D. B. -Staraliśmy się wypracować w komisjach jak najlepszy budżet. Najwięcej pieniędzy idzie na oświatę i niestety z roku na rok kwota na to zadanie jest coraz wyższa. Zadbamy o bazę oświatową. Prowadzone są remonty we wszystkich placówkach. Zabezpieczone są środki na udział własny niezbędny do inwestycji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w najbliższych latach zostaną zrealizowane inwestycje, których z własnych środków nigdy byśmy nie zrobili.

K. K. -To stabilny budżet, nie ma zagrożeń w jego realizacji. Od wielu lat inwestujemy i musieliśmy brać kredyty. Na dziś mamy 46-procentowe zadłużenie. Kolejne duże inwestycje będą realizowane w ciągu dwóch lat, a finansowane w trzy lata. Deficyt zaplanowaliśmy na poziomie dwóch milionów złotych. Połowę pokryjemy kredytem, a milion złotych wolnymi środkami z nadwyżki wynikającej z rozliczeń kredytów i pożyczek z lat ubiegłych.

-Czy tak jak w latach poprzednich możemy spodziewać się realizacji dużych inwestycji, które zmienią obraz Opatowa?

K. K. -Złożyliśmy do Urzędu Marszałkowskiego cztery wnioski na środki unijne. Obecnie priorytetem są dla nas drogi gminne. Dziś mogę powiedzieć, że na remonty i budowę dróg otrzymamy środki. Chcemy wyremontować 23 km dróg. Nigdy w historii gminy Opatów w ciągu trzech lat nie było wyremontowanych tyle kilometrów. W każdym sołectwie drogi będą miały dobrą nawierzchnię. Do poprawy pozostaną tylko niewielkie odcinki, które w miarę możliwości będziemy starali się remontować. Ubiegamy się także o środki na remont oczyszczalni, rekultywację wysypiska śmieci i budowę ośrodka rekreacyjnego. Jeśli otrzymamy na nie pieniądze, to będziemy się cieszyć, a jeśli nie, to będą realizowane z środków własnych.

D. B. -Będziemy mieli więcej środków w budżecie z podatków. Ustaliliśmy, że większe pieniądze jakie pozyskamy z podatku rolnego, muszą wrócić na wieś. Zdajemy sobie sprawę, że jeśli teraz nie wyremontujemy dróg to nie zrobimy tego przez najbliższe 20, 30 lat. Moim zdaniem plan dochodów i wydatków powinien być zrealizowany bez najmniejszych problemów.

-Co szczególnie cieszy samorząd Opatowa w zakresie inwestycji?

K. K. -Wielkim wydarzeniem było zakończenie historycznej inwestycji -modernizacji skrzyżowania Kościuszki, Kilińskiego i Szkolnej. Władze samorządowe Opatowa od ponad 20 lat walczyły o modernizację organizacji ruchu w tym newralgicznym punkcie miasta. Jesteśmy dumni, że nam udało się to zrealizować.

D.B. -Dyrektor oddziału kieleckiego GDDKiA powiedziała, że bez pomocy gminy inwestycja nie doszłaby do skutku. Dla nas te słowa były potwierdzeniem, że samorząd dobrze pracuje.

-Na jakim etapie są prace nad obwodnicą dla Opatowa?

K. K. -Inwestycja realizowana jest przez GDDKiA. Według mojej wiedzy prace nad dokumentacją przebiegają zgodnie z planem. Najprawdopodobniej w przypadku obwodnic będzie obowiązywała zasada -robimy te, które mają gotową dokumentację. Jestem przekonana, że w przypadku Opatowa dokumentacja będzie gotowa w terminie.

-A co z mieszkańcami wsi? Czy oprócz dróg planowane są jakieś większe inwestycje w sołectwach?

D. B. -Będziemy wspierać remonty i modernizację świetlic. Obecnie wiele remiz pełni rolę centrów życia kulturalnego sołectw, dlatego będziemy wspomagać ich działalność. Nadal będzie organizowany turniej sołectw. Na wsparcie mogą liczyć także strażacy ochotnicy. Doprowadzimy także wodę do wszystkich zabudowań. Będziemy to zadanie realizować poprzez budowę studni głębinowych, bo z ekonomicznego punktu widzenia położenie nitki wodociągu jest nieopłacalne.

K. K. -Zleciliśmy w tym roku opracowanie dokumentacji kompletnego remontu i rozbudowy oświetlenia ulicznego miasta i gminy. Chcemy ograniczyć koszty za energię i jednocześnie w każdej miejscowości zainstalować oświetlenie uliczne .

-Mówicie Państwo, że gmina musi dopłacać coraz większe kwoty do oświaty. Należy sądzić, że w tej dziedzinie nie będzie inwestycji?

K. K. -Zawsze oświata była dla nas bardzo ważna. Chcemy dokończyć wymianę okien w SZS nr 2. Stolarka okienna zostania także wymieniona w małej sali gimnastycznej tej placówki. Sala gimnastyczna zostanie ocieplona. Wymienione zostaną także posadzki. Dzięki temu komfortowe warunki na lekcjach wychowania fizycznego będą mieli uczniowie klas I - III. Wiosną dokończona zostanie budowa boiska z nawierzchnią ze sztucznej trawy. Na początku maja przy tej szkole oddany zostanie do użytku wspaniały kompleks sportowy. Zostanie wyremontowany także budynek szkoły w Brzeziu.

-W tym roku zostanie zamknięta szkoła w Strzyżowicach. Czy samorząd ma plany co do przyszłości obiektu?

K. K. -W przypadku Strzyżowic musimy obiekt wycenić i sprzedać. W przeciwnym razie będzie ulegał dewastacji. Środki pozyskane ze sprzedaży zostaną przeznaczone na inwestycje w tej miejscowości. Decyzję na co zostaną wydane, podejmiemy ze społeczeństwem, gdyż szkołę budowano przy bardzo dużym zaangażowaniu miejscowej ludności.

-Może lepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie na bazie szkoły domu spokojnej starości?

K. K. Braliśmy takie rozwiązanie pod uwagę. Jednak przepisy nie pozwalają gminie prowadzić takiej instytucji.

-Czy w tym roku będzie się można kąpać na zalewie w Zochcinku?

D. B. -W budżecie na ten rok są zaplanowane środki na budowę infrastruktury na zalewie. Zabezpieczymy toalety i wodę bieżącą. Jestem pewien, że kąpielisko zostanie udostępnione. Oby tylko woda nadawała się do kąpieli. Jednak o tym zdecydują badania.

K. K. -Terenu wokół zalewu nie zagospodarujemy w tym roku kompleksowo, bo nie wystarczy nam środków. Zapewniam, że w latach następnych znajdą się pieniądze na uzupełnienia w infrastrukturze.

-Wiele szumu medialnego było wokół pomieszczenia przy Bramie Warszawskiej. PTTK twierdził, że gmina zabrała miejsce na wystawy. Czy w tym roku obiekt będzie udostępniony turystom?

K. K. -Pomieszczenie nad Bramą Warszawską było w fatalnym stanie i zagrażało bezpieczeństwu. W ubiegłym roku zostały wyremontowane schody oraz instalacja elektryczna. Czeka nas jeszcze wymiana podłogi i położenia kostki granitowej przy wejściu.

-Co samorząd zamierza zrobić, aby przyciągnąć inwestorów do gminy Opatów?

D. B. -Prowadzimy rozmowy z inwestorami i być może w tym roku w Opatowie powstanie nowy zakład pracy. Plan zagospodarowania przestrzennego jest robiony. Gmina posiada grunty, nadające się pod inwestycje.

K. K. -Do sierpnia nie możemy nic zrobić, gdyż do tego czasu ma być gotowy plan zagospodarowania przestrzennego. Niestety, ustawa mówi, że w trakcie prac nad planem nie możemy dokonać sprzedaży czy podziału działek. Opóźnienie w wykonaniu planu powstało w wyniku prac nad projektowych obwodnicy Opatowa, bo musimy uzgadniać projekt z GDDKiA.

-Czego mogą się spodziewać mieszkańcy i turyści w nowym sezonie kulturalnym?

K. K. -Opatowski Ośrodek Kultury jest jednostką prężną i na nowy sezon oprócz imprez tradycyjnych takich jak Jarmarki Opatowskie zaproponuje dużo przedsięwzięć kulturalnych z wykorzystaniem podcieni czy studni na rynku. Mam również wstępną umowę z gastronomią, że w centrum rynku pojawią w sezonie ogródki piwne. Jarmarki planujemy na 15 czerwca.

-Jest Pani zadowolona z pracy podległych samorządowi instytucji?

K. K. -Dobrze pracują, choć w tych jednostkach jest jeszcze wiele do poprawy.

-W roku ubiegłym samorząd pokazał, że można współpracować z partnerskimi miastami. Można powiedzieć, że udało się przejść od słów do czynów. Jak będzie w tym roku?

K. K. -Bardzo dobrze układa się współpraca ze słowackim Modrym Kamieniem. Zorganizowaliśmy wymianę młodzieży. Także samorządowcy i radni mieli okazję gościć na Słowacji. Mieliśmy przyjemność gościć władze partnerskiego miasta. Żałuję, że "urwała" się współpraca z francuskim Guerande. W Opatowie gościł mer tego miasta i podpisaliśmy porozumienie. W następnym etapie mieliśmy pojechać do Francji, aby tam podpisać stosowne dokumenty. Niestety, mer Guerande zmarł, a jego następca nie skontaktował się z nami. Zamierzamy wysłać list do władz Guerande i jeśli podejmą temat, to być może uda się kontynuować współpracę.

D. B. -Z burmistrzem Modrego Kamienia ustaliliśmy, że poszukamy jeszcze jednego miasta do współpracy. Myślimy o mieście z Węgier lub Ukrainy. Na współpracę trzech miast można pozyskać środki unijne.

-Dlaczego Pani zrezygnowała ze startu w wyborach parlamentarnych?

K.K.-Otrzymałam propozycję startu z listy Platformy Obywatelskiej. Następnego dnia dowiedziałam się, że starosta Kazimierz Kotowski, też ubiega się o mandat z listy PSL i zrezygnowałam. Wiedziałam, że jeśli oboje wystartujemy. to żadne z nas nie ma szansy na sukces. W kampanii starałam się pomóc staroście. Myślę, że uzyskany przez niego wynik na terenie gminy Opatów był bardzo dobry. Szkoda, że inne samorządy z powiatu nie popracowały tak jak my, bo wreszcie mielibyśmy swojego posła. Ubolewam, bo parlamentarzysta byłby nam pomocny. Od wielu lat partie polityczne nie mogą się dogadać, żeby poprowadzić kampanię ponad podziałami.

-Czym chcielibyście zaskoczyć w tym roku społeczeństwo?

K. K. -Zaskoczenia nie będzie. Wszystkie decyzje będą podejmowane jawnie i po konsultacjach.

D. B.-Solidną pracą, bo mamy dużo do zrobienia. Naprawdę na to pytanie powinno odpowiedzieć społeczeństwo.

-Jakie najważniejsze problemy mieszkańców gminy zauważyła Pani od początku sprawowania władzy w gminie?

K.K.-Od 2000 roku, od kiedy jestem burmistrzem, są dwa najważniejsze problemy -brak pracy i mieszkań. W Opatowie natychmiast potrzebne są cztery bloki komunalne. Mamy tereny pod budowę budynków i co dwa lata chcielibyśmy wybudować jeden blok dla osób niezamożnych. W tym roku rozpoczniemy budowę bloku socjalnego dla 8 rodzin. W przypadku pracy niewiele możemy zrobić.

Jak się układa współpraca na linii rada - burmistrz?

K. K. -Tylu zadań nie udałoby się wykonać gdyby nie wspaniały zespół ludzi. Mam tu na myśli radnych Rady Miejskiej i pracowników urzędu. To są profesjonaliści. Jestem zaszczycona, że mogę z nimi pracować. Szczególnie dziękuję Kazimierzowi Kotowskiemu, za pomoc, życzliwość i naprawdę dobrą współpracę w 2007 roku w zakresie poprawy infrastruktury drogowej jak i wspólną organizację imprez kulturalnych i sportowych.

D. B. -Bardzo dobrze. Wszystkie decyzje podejmujemy kolegialnie. Jako pracodawca pani burmistrz, jestem zadowolony z jej pracy.

Czego życzyć samorządowi Opatowa na 2008 rok?

K. K. -Zdrowia i satysfakcji z wykonywanej pracy i żeby zadania zapisane w budżecie gminy zostały zrealizowane przynajmniej w 90 procentach.

D. B. -Podejmowania trafnych decyzji. Owocnej pracy przynajmniej takiej jak w 2007 roku. Dobrej atmosfery i dobrej współpracy z burmistrzem Opatowa.

Dziękuję za rozmowę.
/J. Strzyż /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 17881 razy,
ostatnio: 2019-12-13 20:20:09
Skomentuj artykuł:
Powrót