Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2007-07-23

Wójt złożył ślubowanie

Rozmowa z Lechem Wąsikiem

Lech Wąsik po wygraniu ponownych wyborów w okręgu w Julianowie, został zaprzysiężony na wójta gminy Tarłów. Z pełnoprawnym szefem gminy rozmawialiśmy o planach inwestycyjnych, decyzjach oświatowych oraz planowanej reorganizacji Urzędu Gminy.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
- Jakie będą pańskie pierwsze decyzje po objęciu funkcji wójta?

- Przede wszystkim chciałbym zapomnieć o tym koszmarze wyborczym. Sytuacja z ponownymi wyborami była niepotrzebna, promowała negatywnie gminę i będą dążył, by społeczeństwo zapomniało o tym. W najbliższym czasie rozpoczniemy kilka ważnych zadań gospodarczych. Wynik wyborów w Julianowie potwierdził, że ludzie patrzą na to co się robi, a nie mówi. Zależy mi, by zrealizować jak najwięcej inwestycji, ułatwiających życie mieszkańcom. Przymierzamy się do generalnego remontu drogi krajowej, przebiegającej przez Tarłów. Dostaliśmy od wojewody 100 tys. zł na remonty dróg powodziowych, staramy się o kolejne środki i wszystko wskazuje na to, że je otrzymamy. Nie chciałbym teraz wymieniać miejscowości, w których będą nowe szlaki. Poinformuję o tym, gdy będę miał konkretne decyzje. Zależy nam, by część środków została wykorzystana w miejscowości Dorotka. Problem w tym, że jest tam droga powiatowa. Jeżeli starostwo opatowskie wystąpi do wojewody, że jest zainteresowane, by został wykonany remont właśnie tej drogi, to wojewoda wstępnie wyraził zgodę na przesunięcie środków. Mamy podpisaną umowę na 160 tys. złotych na zagospodarowanie budynku w Brzozowej, z przeznaczeniem na działalność kulturalno- oświatową. Oczywiście swoje środki też dołożymy, a zadanie musi być zrealizowane w bieżącym roku. Gmina Tarłów podpisała porozumienie odnośnie wkładu finansowego w opracowanie dokumentacji przebudowy drogi wojewódzkiej z Ostrowca św. do Czekarzewic. Mamy zaplanowaną inwestycję opiewającą na 15 mln złotych. Będzie to remont wałów wzdłuż Wisły. Dostałem informację, że nasza gmina jest na pierwszym miejscu listy zadań z zakresu melioracji zgłoszonych do programów unijnych przez Regionalny Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Cieszy nas fakt, że w dokumentacji znalazł się zapis mówiący o budowie drogi asfaltowej przez wieś Ostrów.


- Wspomniał Pan, że ludzie patrzą na to, co się robi a nie mówi. Działania podejmowane w ostatnich tygodniach w rejonie Julianowa zostały ocenione bardzo różnie. Zarzucano panu, że wzmożone zainteresowanie potrzebami mieszkańców tej części gminy, to zwykła kampania wyborcza, a nie przejaw troski.

- Społeczeństwo tych terenów, z niewiadomych względów, było pomijane w inwestycjach. Jeszcze przed rozpoczęciem kampanii wyborczej, zanim został złożony protest, w czasie posiedzenia Rady Gminy, zaapelowałem do radnych o zarezerwowanie funduszy na dokończenie drogi między Julianowem a Tadeuszowem. Drugą miejscowością, w której miał powstać nowy szlak, była Cegielnia. Jest to największe sołectwo, a mieszkańcy nie mają drogi asfaltowej. Budowa dróg w tym rejonie to nie populistyczne działanie, lecz wynik decyzji uzasadnionych względami ekonomicznymi. Podam przykład, że zaczęliśmy przegrywać rywalizację o uczniów. Ośmioro dzieci, zamiast uczyć się w Julianowie, uczęszcza do szkoły w Lasocinie, co wiąże się ze stratą w subwencji oświatowej. Nie znaczy to, że nie zabiegałem o inwestycje w innych terenach. Remont drogi krajowej w Tarłowie jest tego doskonałym przykładem.



- Padają też głosy, że wybory się zakończyły, więc mieszkańcy Julianowa i okolicznych wsi mogą zapomnieć o kolejnych inwestycjach.

- Nie zgadzam się z takimi opiniami. W dalszym ciągu będziemy rozwiązywali problemy mieszkańców tej części gminy. Planuję dokończenie dróg w Cegielni w kierunku Mieczysławowa oraz w Słupi Nadbrzeżnej. Będę się starał równo dzielić inwestycje, żeby było sprawiedliwie, a przy okazji nie możemy zapomnieć o innych rejonach gminy. Wszyscy mieszkańcy muszą się czuć docenieni.


- Wielokrotnie wspominał Pan, że system oświaty nie jest zbyt funkcjonalny, a co roku gmina musi dopłacać do funkcjonowania szkół pokaźne kwoty. Czy wobec tego planuje pan likwidację szkół?

- Nie przewiduję takiego rozwiązania. Niemniej jednak będę szukał oszczędności. Cztery lata temu gmina dopłacała do oświaty 300 tys. zł, obecnie jest to 1,5 mln zł. Łatwo policzyć, o ile wzrosły koszty. Jest to dla mnie znak, że w niewłaściwym kierunku zostały poprowadzone pewne rozwiązania. Trzeba przyjrzeć się poszczególnym szkołom i poszukać oszczędności, ale oczywiście nie może się to odbić na poziomie nauczania.


- Szykuje Pan reorganizację Urzędu Gminy?

- Zastanawiam się nad tym. Z pewnością trzeba stworzyć komórkę, która zajmowałaby się pisaniem wniosków do funduszy unijnych, pełniła funkcję doradczą dla rolników. Przez wiele lat pracowałem w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i wiem z doświadczenia, że jeżeli pomożemy tej grupie społecznej, nauczymy korzystać z pieniędzy, to rolnik nie będzie przychodził o pomoc do Urzędu Gminy. Im bogatsi będą rolnicy, tym zamożniejsza gmina.


- Od kilku miesięcy w centrum Tarłowa, tuż za Urzędem Gminy, stoi wyremontowany i niewykorzystany budynek, w którym miał się mieścić ośrodek rehabilitacji. Czemu do tej pory obiekt nie został zagospodarowany?

- Koszty jego utrzymania szacowane są w granicach 400 tys. zł rocznie. Wyremontowane są jedynie pomieszczenia na piętrze. Do jednego z nich przeniesiona została biblioteka, prowadzone też są porady psychologa. Zgodnie z porozumieniem, na mocy którego gmina otrzymała wsparcie na remont, musimy zatrudnić sześć osób i tak też się stanie. Pomieszczenia na parterze w tym roku nie zostaną wykończone, ponieważ z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, możemy dostać jedynie na wyposażenie.


- Dziękuję za rozmowę .
/G. Misiewicz/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 18624 razy,
ostatnio: 2019-12-09 21:56:43
Skomentuj artykuł:
Powrót