Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2007-05-21

Sprzedała mieszkanie, by wydać płytę

Kasia Stankiewicz na "Dniach Ostrowca"

Kasia Stankiewicz, jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek, wystąpiła na ostrowieckim Rynku w ramach "Dni Ostrowca" i "Juwenaliów". Zanim jednak rozpoczął się koncert, na który przybyło kilkuset ostrowczan, wiernych fanów, wokalistka udzieliła wywiadu "Wiadomościom Świętokrzyskim.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
-To pytanie słyszała już Pani tysiące razy, ale proszę powiedzieć, dlaczego zrezygnowała Pani ze śpiewania w zespole "Varius Manx"?

- Spotkaliśmy się, zrobiliśmy, co mieliśmy do zrobienia i po prostu się skończyło.


-Czy fakt, że wydała Pani pierwszą solową płytę zatytułowaną "Kasia Stankiewicz", będąc jeszcze wokalistką zespołu, miał na to wpływ?

- Myślę, że w jakimś sensie tak. Chłopaki poczuli się zaniepokojeni, mimo że ja zawsze walczyłam o równość w tym zespole i nie chciałam, żeby czuli się gorzej z tego tytułu, że oni robią całą muzykę, a ja śpiewając, zbieram całą śmietankę- cały splendor spływa na mnie. Chciałam, żeby wszystko było na równi. Jednak to moje siłowanie, aby tak było, przyniosło zupełnie inny efekt. Poza tym zaczęła się też ujawniać jakaś taka polska cecha. Na początku się staramy, a potem jak jesteśmy razem, to już kładziemy nogi na stół, jemy golonkę i puszczamy bąki i w ogóle wszystko, wszystko. W jakiś momencie dla kobiety, generalnie dla człowieka wrażliwego klimat tego typu jest mało przyjazny, więc podejmuje się decyzje i idzie swoją drogą. I tak też było ze mną.


-Po rozstaniu z zespołem "Varius Manx" na jakiś czas opuściła Pani scenę muzyczną, dużo kosztował Panią powrót do tego świata?

-Właściwie to ja z niczego nie wyszłam i do niczego nie wracam. Po prostu pracowałam nad nowym albumem "Extrapop". Trwało to 3 lata. Później jako, że wytwórnia BMG nie wierzyła w nagrany materiał, w którym całkowicie odcinam się od przeszłości i od muzyki "Varius Manx", sprzedałam mieszkanie i postanawiałam sama wydać album.


- Jak już Pani wspomniała, materiał na płycie "Extrapop" znacznie różni się od muzyki "Varius Manx". Czy te utwory, półnagie kobiety w teledyskach i na okładce miały być taką formą protestu, aby więcej nie kojarzono Pani z tymże zespołem?

- To nie był żaden protest, a te kobiety wcale nie były nawet półnagie, one miały po prostu odkryte plecy. Ja zaczęłam tworzyć inny rodzaj muzyki niż do tej pory, ale bez względu na to, co zrobię, na przykład rozbiorę się dla "Playboya" czy pokażę nagie półdupki ze sceny, to i tak nic nie przysłoni tego największego momentu szczytowego w tzw. karierze, czyli wielkiego przeboju "Orła cień", który nagrałam z zespołem "Varius Manx".


- "Mimikra" to trzeci Pani solowy krążek. Co oznacza jego tytuł i czy w wydawanych co trzy lata płytach mamy doszukiwać się prawidłowości?

-Nie, nie ma tu żadnej prawidłowości, nieraz tyle czasu zajmuje nagranie zadowalającego materiału. "Mimikra", to przystosowanie się

w świecie zwierząt do środowiska. W momencie zagrożenia one przybierają jakąś inną barwę, wtapiają się w środowisko. Jest to znak ostrzegawczy dla potencjalnego drapieżnika. Bardzo pasuje to do mojego życia i poniekąd do tekstów na tej płycie.


- Jakie utwory przygotowała Pani na dzisiejszy występ?

-Będą przede wszystkim utwory z dwóch ostatnich płyt oraz jeden utwór z repertuaru "Cocteau Twins". Myślę, że będzie to miła niespodzianka dla fanów tego zespołu.


- Czy jest jakiś jeden utwór, który ma dla Pani szczególne znaczenie?

-Szczególne znaczenie mają dla mnie utwory znajdujące się właśnie na dwóch ostatnich płytach, dlatego, że od tych krążków zaczęło się moje świadome kreowanie "wizerunku"- świadome myślenie i poruszanie się w przestrzeni, jaką jest muzyka. Te płyty traktuję jako drabinę, po której się wspinam, bo wciąż poszukuję nowych rzeczy i chcę nagrywać płyty, których jeszcze nie było. Nie zależy mi natomiast na nagraniu piosenki, która odniesie szybki sukces i pójście tylko tym komercyjnym torem.


- Jak najchętniej spędza Pani czas wolny?

- Jestem mamą od trzech lat, a więc cały wolny czas poświęcam mojemu synkowi. Na odpoczynek i relaks zupełnie nie mam czasu, ale jeśli już, to leżąc na balkonie i czytając dobrą książkę.


-Zawsze na koniec musi paść pytanie o plany na przyszłość... tę bliższą i tę dalszą.

-Myślę o wydaniu dwóch kolejnych płyt. Jedna być może będzie płytą z coverami, a druga solowa. Mówiąc o coverach, mam na myśli realizację projektu "Dziecko", czyli nagranie piosenek artystów, którzy wywarli wpływ na to, co teraz tworzę. Ci artyści to m.in: Roxy Music, Kate Bush, David Bowie. Pragnę ich piosenki zrobić na nowo, ale w zupełnie innej aranżacji.


-Dziękuję za rozmowę.
/B. Bronikowska/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 20427 razy,
ostatnio: 2019-12-10 02:00:28
Skomentuj artykuł:
Powrót