Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2005-08-22

To było podpalenie?!

Ogień w Dębowej Woli

Z niewyjaśnionych przyczyn, w sobotni wieczór spłonął drewniany dom w Dębowej Woli Starej, w gminie Bodzechów. W pożarze poszkodowany został właściciel posesji, którego z poparzeniami głowy i ręki, odwieziono do szpitala.
Około godziny 18-tej sąsiad państwa Misiura zauważył ogień na ganku ich domu. Natychmiast zaalarmował będącego w środku właściciela domu, który… nic nie wiedział o pożarze. Mimo podjętej przez sąsiadów próby gaszenia ognia i szybkiej interwencji straży pożarnej, nie udało się uratować drewnianego domu, który spłonął niemal doszczętnie. Na szczęście strażacy w porę wynieśli z płonącego mieszkania butlę z gazem, co uchroniło wieś przed jeszcze większą tragedią.

- Zgłoszenie o pożarze dostaliśmy o 18.38- relacjonuje st. kpt. Grzegorz Szewczyk, z komendy PSP w Ostrowcu Św., dowodzący akcją.- Na miejsce pożaru przyjechały dwa zastępy gaśnicze, w sumie 9 osób. Akcja gaszenia drewnianego domu wraz z przybudówką trwała około 1,5 godziny.

W czasie gaszenia domu ranny w rękę został strażak. Znacznie poważniejsze obrażenia odniósł właściciel posesji. 57-letni mężczyzna z poparzeniami głowy i ręki został odwieziony karetką do szpitala.

Żona poszkodowanego mężczyzny w chwili wybuchu pożaru była z wnuczkiem u rodziny, mieszkającej kilka domów dalej. Nie może sobie darować, że nie została z mężem w domu.

- Widziałam jadącą straż, ale

w ogóle nie przypuszczałam, że to pali się mój dom- mówiła roztrzęsiona Maria Misiura.- Wszystko poszło z dymem: pościel, meble, ubrania. Zostaliśmy bez niczego,

z tym co mamy na sobie. Przecież wszystko było sprawne, więc od czego mogło się zapalić?

Odpowiedź na to pytanie przyniesie dochodzenie, które będzie wszczęte w sprawie ustalenia przyczyn pożaru.

Niemal natychmiast z pomocą pogorzelcom pospieszyli sąsiedzi. Zaproponowali nocleg, padała też propozycja zorganizowania zbiórki we wsi najpotrzebniejszych rzeczy i pieniędzy. Również Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bodzechowie nie zostawił państwa Misiurów samych sobie i już dziś zostanie uruchomiona dla nich pomoc.
/G. Misiewicz/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 7146 razy,
ostatnio: 2019-10-23 21:41:02
Skomentuj artykuł:
Powrót