Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-01-29

Chcieli zataić prawdę

Zabity w trakcie libacji

      W niedzielne popołudnie policjanci z Komisariatu Policji w Ożarowie otrzymali informację od pracownika pogotowia, że w mieszkaniu przy ul. Mazurkiewicza zmarł od rany kłutej 46-letni mężczyzna. Początkowo sąsiedzi i znajomi zgodnie twierdzili, że ofiara skaleczyła się nożem w czasie krojenia chleba.


    -Dochodzenie do prawdy zajęło nam kilka godzin -mówi specjalista z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Ożarowie, aspirant sztabowy Sławomir Sobczyk. Początkowo sąsiedzi próbowali nam wmówić, że przyczyną śmierci sąsiada był nieszczęśliwy wypadek. Później jednak zmienili zdanie i opowiedzieli, jak było naprawdę.


    Jedna zkobiet stwierdziła, że 46-letni mężczyzna przyszedł ok. godz. 17. do ich domu mówiąc, że jest głodny.


    -Idź do kuchni i ukrój sobie -miała powiedzieć. Chleb leży na stole.


    Następnie zajęła się porządkami w mieszkaniu i nie widziała ani ona, ani jej 18-letni syn, który odpoczywał na kanapie, co robił sąsiad. Kiedy po pewnym czasie weszła do kuchni mężczyzna leżał na podłodze. Powiedział, że jest mu słabo. Próbowała mu pomóc, ale nie bardzo wiedziała, jak to zrobić.


    W tym czasie do domu przyszedł mąż wraz z kolegami. Po naradzie postanowili zawiadomić pogotowie. W domu nie było telefonu, poszli więc pieszo do oddalonej o kilkaset metrów przychodni.


    Ta nieprawdziwa wersja przebiegu wydarzeń została podważona przez jednego z mieszkańców ulicy Mazurkiewicza. W rozmowie z funkcjonariuszem policji powiedział, że widział, jak do domu wróciła cała grupa mężczyzn. Na pewno był z nimi 46-latek.


    -Od czasu pogrzebu kolegi, czyli od piątku grupa mężczyzn wśród której był 46-latek, raczyła się alkoholem - mówi Sławomir Sobczyk. Pili całą sobotę.


    Niedzielna libacja rozpoczęła się w jednym zmieszkań, a później w parku. Ok. godz. 17. cała grupa wróciła do domu.


    W pewnym momencie między 32-latkiem, a 46-latkiem doszło do nieporozumienia na tle niewielkiej reszty pieniędzy, pozostałych po składce. 32-latek stwierdził, że starszemu koledze powinno zostać 1,50 złotych. Ten zaprzeczył.


    -Jeśli nie oddasz pieniędzy zaraz obetnę ci nożem nogawki - miał powiedzieć 32-latek. Gdy kolega podniósł się od stołu, ten wbił mu nóż w pierś.


    Zadziwiające może się wydać postępowanie współtowarzyszy. Widząc, że ich kolega przestał dawać znaki życia zamiast wezwać pogotowie, przenieśli go do jego mieszkania - mieszczącego się w tym samym domu po drugiej stronie korytarza. Po odbyciu narady sprawca mordu udał się osobiście do przychodni, aby zawiadomić pogotowie. Odchodząc miał powiedzieć do reszty, żeby trzymali się przyjętej wersji, bo inaczej pójdzie do więzienia na 20 lat.


    -Ok. godz. 18. w Komisariacie Policji zjawił się poszukiwany przez nas mężczyzna - mówi aspirant sztabowy S. Sobczyk. Od początku twierdził, że jego kolega zmarł wskutek nieszczęśliwego wypadku i że on nie ma ztym nic wspólnego.


    Policja zabezpieczyła narzędzie przestępstwa - długi kuchenny nóż. Nie było na nim śladów krwi, gdyż nóż wcześniej został dokładnie umyty przez jednego zbiesiadników. Na miejscu przestępstwa również zauważono ślady porządków. Ktoś wytarł plamy krwi w mieszkaniu.


    -Sąsiad mieszkał tu z nami od pięciu lat - mówi uczestnik niedzielnej biesiady. Kiedyś siedział w wiezieniu.


    Mieszkanie komunalne czekało na niego. Był spokojnym człowiekiem.


    -Dysponujemy dowodami winy podejrzanego -mówi S. Sobczyk. Sąsiedzi zmienili front i szczegółowo opisali prawdziwy przebieg wydarzeń.


    32-latek, dotychczas nie karany, został tymczasowo aresztowany przez sąd. Zostawił żonę z małymi dziećmi.


    W Ożarowie ohydny mord nie wzbudził większego zainteresowania. Stało się to w środowisku ludzi z marginesu.


    Niektórzy z nich spędzili sporo czasu za kratkami. Nie pracowali, żyli zzasiłków z GOPS i jak mówiono - z drobnych kradzieży. Nikt nie chce wierzyć, że powodem zabójstwa była tak śmieszna kwota pieniędzy. Podejrzewają, że między mężczyznami musiało dojść do dużo poważniejszych nieporozumień.


    (fk, w)
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 13719 razy,
ostatnio: 2019-09-16 01:27:11
Skomentuj artykuł:
Powrót