Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2009-12-08 19:32:42

Raport z czasów apokalipsy

"Do piachu" w Etiudzie

Gimnazjaliści i licealiści z ostrowieckich szkół obejrzeli we wtorek doskonałą adaptację sztuki "Do piachu" Tadeusza Różewicza w wykonaniu Teatru "Provisorium" i Kompanii Teatr. Artyści przyjechali do Ostrowca w ramach akcji "Teatr Polska".

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

Spektakl "Do piachu" w reżyserii Janusza Opryńskiego i Witolda Mazurkiewicza, wystawiany od sześciu lat, został wyselekcjonowany do objazdu po kraju w ramach akcji "Teatr Polska". Jej celem jest dotarcie do środowisk pozbawionych kontaktu z twórczością teatralną oraz zaprezentowanie ciekawych przedstawień szerszej publiczności. Projekt ma również stworzyć możliwość współpracy między teatrami a ośrodkami kultury i ułatwić poznanie nowych miejsc i przestrzeni, w których można wystawić spektakl.

Jednym z takich miejsc była sala widowiskowa kina "Etiuda", na której aktorzy wystąpili we wtorek. Zanim jednak rozpoczęli opowieść o czasach, w których, jak pisze sam Różewicz -człowieka Bóg opuścił, do publiczności zwrócił się jeden z reżyserów, Janusz Opryński.

- Kiedy zdecydowaliśmy się robić to przedstawienie, nie łatwe zresztą do zagrania, zaczęliśmy oglądać mnóstwo filmów o wojnach, które toczą się dzisiaj w Czeczenii, na Bałkanach. Okazuje się, że opowiadana przez nas historia równie dobrze mogłaby wydarzyć się dzisiaj- stwierdził.- II wojna światowa skończyła się w maju 1945 r., ale wojny na świecie trwają cały czas, są tak samo, a może jeszcze bardziej okrutne, w miarę rozwoju techniki zabijania. Tak samo, jak główny bohater sztuki - Waluś, osaczani przez nią ludzie giną w głupi, absurdalny sposób, zanim zdążą zrozumieć, o co tak naprawdę walczyli.

Lubelskie "Do piachu", zrywające z kontekstem AK, to obraz okrucieństwa wojny i odczłowieczenia. Przedstawienie wykracza poza doraźność polskich dylematów, sporów politycznych, proponuje nowe spojrzenie na palące niegdyś kwestie narodowe, zyskując rangę ogólnoludzką. Sztuka w adaptacji Opryńskiego i Mazurkiewicza zyskała uniwersalność i dotyczy przede wszystkim ludzkiej egzystencji w świecie.

Bardzo szybko przekonała się o tym ostrowiecka publiczność. Śmieszące początkowo liczne przekleństwa padające z ust partyzantów (zagubionych w lesie, którzy zamiast plecaków noszą drewniane pale) w miarę rozwoju akcji nabierały zupełnie innego znaczenia. Za każdym z nich stała bowiem ogromna tragedia przeklinającego. Szczególnie prostego chłopaka Walusia (posądzonego o rabunek i gwałt), który nie chciał iść do piachu, a iść musiał. Nim zdążył zrozumieć, co właściwie jest jego winą, dlaczego znalazł się w lesie i o co miał walczyć, wydano na niego wyrok...

- Spektakl dość trudny, ale wbrew pozorom bardzo współczesny. Niektóre sytuacje były śmieszne, ale w kontekście całości, to był "śmiech przez zęby"- mówi Ania, jedna z ostrowieckich licealistek.

/K. Fałdrowicz /

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 13794 razy,
ostatnio: 2018-12-10 17:19:24

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 193       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij