Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2009-10-05

Kolacja na gruzach montowni

Promują poprzemysłowy teren huty

W ubiegłą sobotę odbyła się trzecia edycja happeningu "Kolacja na hucie" zorganizowanego przez Jakuba Słomkowskiego i Stowarzyszenie Kulturotwórcze "Nie z Tej Bajki". W nietypowym spotkaniu wzięli udział dawni hutnicy i ich rodziny - bohaterowie wystawy "Klasa robotnicza idzie do raju".

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
Ożywienie starej huty, przy wykorzystaniu potencjału, jaki drzemie w obiektach o fantastycznej architekturze to cel imprezy, jaka z powodzeniem odbywa się w naszym mieście już od trzech lat. Pierwsza "Kolacja na hucie" miała miejsce 11 października 2007 r., a spotkanie zwieńczyło zakopanie kamienia węgielnego pod "Hutę Nie z Tej Bajki". Tegoroczny happening był z kolei zwieńczeniem wystawy "Klasa robotnicza idzie do raju" zrealizowanej przez członków Stowarzyszenia Kulturotwórczego "Nie z Tej Bajki". W nietypowej scenerii, na gruzach hali montowni ustawiono stół, przy którym zasiedli dyrektor MCK - Elżbieta Baran, fotografowie kadrujący hutę i jej pracowników w latach 70. - Aleksander Salij i Paweł Pierściński, młodzi artyści z naszego miasta, grupa performerów z Warszawy oraz byli hutnicy i ich rodziny.

- Podczas dwóch poprzednich spotkań brakowało nam osób, które mogą opowiedzieć coś o tym miejscu. Dla nas jest to teren, na który przyjeżdżamy raz do roku i potem wracamy do siebie. Zdaje sobie sprawę, że dla niejednego byłego hutnika jest to całe życie, a przynajmniej spora jego część- przyznał inicjator wydarzenia, Jakub Słomkowski. - Myślę, że takie spotkania są bardzo ważne i że "Kolacja na hucie" będzie odbywać się co roku, a stół i grono przejeżdżających do Ostrowca poszerzać się.

Tego samego zdania byli z pewnością uczestnicy spotkania, które przybrało formę luźnej rozmowy o tym co było, w odniesieniu do tego, co jest. Zgromadzeni na gruzach dawnej siły napędowej Ostrowca wyrazili swój sprzeciw wobec często bezmyślnego pozbywania się śladów przeszłości, które mogą przecież doskonale zaistnieć i współbrzmieć z nowymi formami. Miejmy nadzieję, że ta kulturotwórcza inicjatywa spotka się z szerszym odzewem i to, co jest w pewnym stopniu relikwią naszego miasta, odpowiednio zaaranżowane, nią pozostanie.
/K. Fałdrowicz /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 12154 razy,
ostatnio: 2019-09-21 15:27:03
Skomentuj artykuł:
Powrót