Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2010-12-21

Kanarski pociągnie wózek KSZO

Różne myśli kapitana KSZO

Piłkarze KSZO przebywają na urlopach, jednak okres transferowy dawno się już rozpoczął. Z myślami dotyczącymi swojej przyszłości w KSZO bił się Krystian Kanarski, jednak jak na kapitana przysłało, zdecydował, że pozostanie w klubie i pomoże zespołowi utrzymać się w I lidze.
Z KSZO odszedł Jarosław Białek, który był siłą linii pomocy zespołu. Wszystko wskazuje na to, że odejdą także młodzi piłkarze ostrowieckiej drużyny. Jak oceniasz to, co się dzieje kadrowo w klubie?

- Nie ma co ukrywać, że odejście Jarka Białka jest dla nas dużym osłabieniem. Bardzo trudno będzie pozyskać podobnego piłkarza. Z pewnością zarząd i sztab szkoleniowy będzie chciał pozyskać kogoś na jego miejsce, jednak żeby ktoś przyszedł, to trzeba mu coś zaoferować.

Jeśli chodzi o ostrowiecką młodzież, to nie pierwszy raz zainteresowanie nią wyrażają inne kluby.

- Tylko się z tego należy cieszyć, że wyrasta w KSZO bardzo utalentowana młodzież, którą interesują się same mocne kluby Ekstraklasy. To duża satysfakcja zarówno dla tych chłopaków, jak i wszystkich, którzy dołożyli do tego swoją cegiełkę.

Wiosna przy Świętokrzyskiej zapowiada się emocjonująco.

- Sytuacja w klubie jest taka, jaka jest i żeby się to zmieniło, musi się zmienić sytuacja organizacyjna w klubie. Wtedy będzie mogło się to przełożyć na wyniki. Niektórzy już nas skreślili, a ja liczę, że uda się zbudować zespół, który powalczy wiosną i utrzyma I ligę w Ostrowcu.

Strata punktowa jest do zniwelowania.

- W tabeli nie wygląda to tak strasznie. Utrzymywały się drużyny, które po jesieni miały na swoim koncie mniej punktów. Trzeba zbudować odpowiednią atmosferę wokół piłki i tego zespołu. Potrzebujemy dobrej atmosfery zarówno w szatni jak i poza nią. Gdybym w to nie wierzył, prawdopodobnie nie byłbym już zawodnikiem KSZO.

Wiosną kibice będą oglądać Cię w pomarańczowo - czarnych barwach?

- Zastanawiałem się czy zostać w Ostrowcu. Teraz moim marzeniem jest by w czerwcu po ostatnim meczu świętować w szatni pozostanie w I lidze. Musimy grać dobrze, mądrze, zdobywać punkty, by do I ligowego zespołu mogli trafiać kolejni młodzi wychowankowie. Może obecnie nie mamy za dużo punktów, ale to posunięcie nie było błędem. Myślę, że ta młodzież teraz nam pomoże i zdobędziemy ich w drugiej rundzie jeszcze więcej niż jesienią.

Przed Wami okres przygotowawczy. Postawiony cel doda wam sił?

- Drużyna na pewno wymaga wzmocnień. Musi przyjść jeden, dwóch napastników kończących akcje. Ja zawsze spełniałem w zespole trochę inną funkcję. Będziemy harować w okresie przygotowawczym, by ten cel osiągnąć.

"Dwunasty" zawodnik na pewno by się w tej walce przydał?

- Nie będzie to łatwe, ale nie składamy broni. Apeluję tym samym do kibiców, aby w nas uwierzyli, przychodzili na mecze i dopingowali w tej heroicznej walce, a wtedy razem będziemy mogli się cieszyć z wykonanego planu.

Dziękuję za rozmowę.
/Avo/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 22615 razy,
ostatnio: 2019-09-16 01:22:09
Skomentuj artykuł:
Powrót