Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2008-11-17

Radni w Wojciechowicach nie próżnują

Stawiają nie tylko na drogi

O pierwszych osiągnięciach Rady Gminy w Wojciechowicach w obecnej kadencji i planach na przyszły rok rozmawiamy z jej przewodniczącym- Józefem Sobierajem.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
- Minęły dwa lata kadencji. Jak pan ocenia pracę radnych, współpracę z nowym wójtem?

- Wielu sprawdzonych samorządowców, którzy działali w poprzedniej kadencji, zasiada w obecnej radzie. Wieloletni program inwestycyjny z poprzedniej kadencji jest realizowanym, choć z pewnością czeka nas wiele nowych wyzwań. Przypomnę, że właśnie w tej kadencji zakończona została budowa szkoły w Wojciechowicach, na ukończeniu jest zaplanowana przed laty budowa sali gimnastycznej przy szkole w Stodołach. W tym roku zakończyła się również budowa kanalizacji w Drygulcu, Mikułowicach i Wojciechowicach. Na początku kadencji padały głosy, że gmina jest zadłużona, stanie się bankrutem. Owszem gmina miała zadłużenie w wysokości 4,8 procent, na półrocze bieżącego roku jest niecałe 8 procent, ale nadal mamy możliwość pozyskania kredytów, jako wkład własny do projektów finansowanych ze środków unijnych. Jest to jedyny kierunek, by dostać środki unijne. Zgadza się z nim również wójt, z którym współpraca rady układa się bardzo poprawnie. Do 2011 roku gmina może mieć 20 procent zadłużenia, ale wówczas będzie zrealizowanych szereg znaczących przedsięwzięć dla mieszkańców i istotnych z punktu widzenia rozwoju gospodarczego gminy.

- Wspomniał pan o nowych wyzwaniach. Co konkretnie zamierzacie realizować w przyszłym roku?

- Wydaje mi się, że najistotniejszą kwestią jest budowa dróg. Nasza gmina jako jedyna ma podpisaną umowę na finansowanie budowy drogi powiatowej ze środków unijnych. Mam na myśli ponad 6 km drogi ze Stodół do Bidzin przez Podgrochocice. Starostwo powiatowe podpisało preumowę z Urzędem Marszałkowskim w Kielcach. Po przetargu wartość zadania wyniosła około 7,3 mln złotych, z tym że po 20 procent dokładają powiat i gmina. Pierwszy etap drogi o długości około 2,3 km ze Stodół do Podgrochoci powstanie do końca czerwca przyszłego roku. Realizacja drugiego, przez Bidziny, rozpocznie się również w przyszłym roku, natomiast końcówka z Bidzin do Stodół to 2010 rok. Należy podkreślić ogromne zaangażowanie przewodniczącego Rady Powiatu Bogusława Włodarczyka, który bardzo zabiegał, by właśnie ta droga była budowana w pierwszej kolejności. Myślimy o współfinansowaniu kolejnych dróg powiatowych. Natychmiastowej poprawy wymagają odcinki Lisów- Sadłowice, Kaliszany- Mierzanowice, w Stodołach, Wojciechowice- Drygulec. W tym momencie trudno powiedzieć precyzyjnie, która będzie remontowana w pierwszej kolejności. Na drogi gminne mamy zarezerwowane w funduszach unijnych 1,5 mln złotych. Gmina dołoży 1 mln złotych. Planujemy wykonać 5-6 km dróg gminnych, między innymi 3 odcinki w Bidzinach, Koszyce- Mierzanowice, Ługi przez wieś, Stodoły Kolonia, Kunice- Grochocice. W prowizorium budżetowym zarezerwowaliśmy kolejny 1 mln złotych na drogi gminne, których warunki techniczne nie kwalifikują się do programów unijnych. Przymierzymy się do wyremontowania około 5 km dróg, głównie dojazdowych do posesji. Z zestawienia wynika więc, że lata 2009 i 2010 zaowocują olbrzymim postępem w drogownictwie.

- Drogi owszem są istotne dla mieszkańców, ale przecież gmina nie będzie tylko inwestowała w infrastrukturę komunikacyjną?

- Planujemy zrealizować drugi etap kanalizacji. Kolektor będzie budowany z Bidzin do Jasic łącznie z modernizacją oczyszczalni ścieków w Bidzinach. Dokumentacja jest wykonana, mamy pozwolenia na budowę. Wniosek zgłosimy do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dokumentacja opiewa na 5 mln złotych i mamy nadzieję, że połowę dostaniemy. Priorytetem jest szybkie włączenie tych wsi w system oczyszczalni ścieków.

- Czy gmina bierze pod uwagę możliwość budowy przydomowych oczyszczalni?

- Prowadziliśmy dyskusję i wydaje mi się, że oczyszczalnia ścieków ma takie położenie, że większość wsi można podłączyć. Natomiast budowanie w odległych miejscowościach przepompowni i kanalizacji, z ekonomicznego punktu widzenia jest nieuzasadniona i będziemy proponować budowę przydomowych oczyszczalni. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia Stodół i Gierczyc.

- Poza drogami i kanalizacją, na jakie przedsięwzięcia zmierza gmina pozyskać środki unijne?

- Zgłosiliśmy wnioski do tak zwanych programów środowiskowych. Mamy dokumentację na budowę świetlicy środowiskowej we Wlonicach, remont remizy w Mikułowicach. Planowana jest modernizacja świetlicy w Mierzanowicach, gdzie należy wykonać węzeł sanitarny, zaplecze kuchenne. Czwarty przygotowany wniosek dotyczy stadionu w Wojciechowicach oraz infrastruktury koło domu kultury. O ile pomysł budowy chodników przy ośrodku kultury nie budzi zastrzeżeń, to musimy się zastanowić nad słusznością modernizacji płyty stadionu. Z pewnością będą dokonane dokładne ekspertyzy, ponieważ coraz częściej obiekt jest zalewany i raczej bardziej rozsądna będzie budowa nowego stadionu w innym miejscu.

- W gminie Wojciechowice, tak jak w wielu innych w kraju, spada liczba uczniów, a mimo to samorząd inwestuje w rozwój bazy oświatowej. Uważa pan, że takie działania mają sens?

- Gmina rocznie dopłaca około 600 tysięcy złotych do funkcjonowania szkół, ale podobnie jak radni poprzedniej kadencji, jesteśmy zgodni, że nie będziemy likwidować szkół. Może władze centralne dojdą do wniosku, że zamiast zamykać małe szkoły i tworzyć molochy, podniosą dotację na wiejskie placówki. Dopuszcza się różne formy nadzoru, na przykład szkoły prowadzone przez stowarzyszenia. W dyskusji na temat przyszłości oświaty ważny głos będą mieli rodzice i nauczyciele. Z jednej strony trzeba wziąć pod uwagę dobro dziecka, z drugiej możliwości ekonomiczne gminy. Zmiany z pewnością nas czekają, ale nie będziemy likwidować szkół.

- Dziękuję za rozmowę.
/G. Misiewicz/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 16023 razy,
ostatnio: 2019-09-21 15:42:28
Skomentuj artykuł:
Powrót