Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2006-10-23

Najważniejsze jest zdrowie

-Udowodniłem, że jestem skuteczny, wiarygodny i uczciwy-mówi Kazimierz Kotowski, starosta opatowski

Kazimierz Kotowski przez dwie kadencje pełni funkcję starosty opatowskiego. W tym okresie przyszło mu budować od podstaw tę jednostkę samorządu terytorialnego, przeprowadzać szereg inwestycji. Chciałby, aby w Opatowie pozostał szpital i wybudowano pływalnię.

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
-Prawie osiem lat jest Pan starostą. Proszę ocenić ten okres.

-Rzeczywiście to już dwie kadencje. Nie tylko ja jestem w samorządzie powiatowym przez ten czas. Właściwie większość radnych pełni funkcję powiatowej władzy ustawodawczej nieprzerwanie przez 8 lat. Aby mówić o osiągnięciach, należy cofnąć się do momentu, w którym zapadały decyzje o zmianie podziału terytorialnego kraju. Zrobiliśmy wszystko, aby w Opatowie był powiat. Działania grupy ludzi przekonały decydentów, że mamy potencjał i kadry, aby samorząd tego szczebla mógł powstać w naszym mieście. W Opatowie funkcjonowały służby, jednostki organizacyjne o zasięgu ponadgminnym. Ich istnienie było ważnym argumentem, który pomógł nam w staraniach. Przekonaliśmy samorządy sąsiednich gmin do opowiedzenia się za powołaniem jednostki samorządu powiatowego w Opatowie. Ze względu na małą liczbę mieszkańców Opatów nie spełniał warunków, aby być siedzibą powiatu. Nasze zabiegi i starania były na tyle skuteczne, że powiat powstał. W bardzo krótkim czasie przekształciliśmy Urząd Rejonowy w sprawnie działającą powiatową jednostkę samorządu terytorialnego. Poszliśmy dobrą drogą, nie robiąc zmian personalnych. Okazało się, że szefowie jednostek dość szybko potrafili dostosować się do zmienionych wymagań. Podkreślam, że przez minione osiem lat dane mi było pracować z ludźmi kompetentnymi, przygotowanymi i chcącymi podejmować działania w nowej administracyjnej rzeczywistości. Nasz powiat jest dwubiegunowy, oparty na osi Opatów - Ożarów. W tym drugim mieście zlokalizowane są komórki organizacyjne starostwa, ułatwiające mieszkańcom północnej części powiatu załatwianie wielu spraw bez konieczności przyjazdu do Opatowa. W Ożarowie są: podstacja pogotowia, delegatura wydziału komunikacji, służby geodezyjne i budowlane.


-Pamięta Pan pierwsze zadanie pierwszej kadencji?

-Była to decyzja o wymianie systemu grzewczego w Zespole Szkół nr 1 w Opatowie. Był to początek zastosowania kotłów gazowych w każdej jednostce oświatowej na terenie powiatu. Dziś możemy powiedzieć, że problem docieplenia, wymiany stolarki okiennej i oczywiście ogrzewania mamy poza sobą.


-Przez dwie kadencje powiat priorytetowo traktował szkoły i placówki oświatowe. Na tym polu są same plusy?

-Dużym sukcesem było to, że na naszym terenie nie została zlikwidowana żadna placówka oświatowa. Były zamiary zmiany sieci ośrodków szkolno -wychowawczych. Dyrektorzy podjęli działania, aby zwiększyć liczbę wychowanków i to się im udało. Powiat nie dopłaca do oświaty i dlatego są możliwe inwestycje w szkołach i ośrodkach. Placówki są doposażane w sprzęt i pojazdy transportowe, co jest bardzo ważne w przypadku ośrodków szkolno - wychowawczych. Szkoły, ośrodki i poradnie psychologiczno - pedagogiczne dysponują dobrym sprzętem komputerowym. Dobiega końca modernizacja Liceum Ogólnokształcącego. Ze względu na stan budynku podjęliśmy decyzję, że ta szkoła jako pierwsza będzie gruntownie modernizowana. Za takim rozwiązaniem przemawiała również duża liczba uczniów wybierających tę szkołę oraz wysoki poziom kształcenia, co odzwierciedlają rankingi. W czerwcu przyszłego roku inwestycja powinna zostać zakończona.


-Plan rozbudowy tej placówki to nie tylko hala, nowe skrzydło z salami lekcyjnymi, remont starego budynku, ale także budowa krytej pływalni. Czy Opatów doczeka się basenu pod dachem?

-Jeśli dane nam będzie dalej funkcjonować w samorządzie, to nie wycofamy się z planów budowy. Jestem przekonany, że w ramach planu rozwoju na 2007 - 2013 pozyskamy środki, gdyż realizacja tego zadnia z środków samego powiatu byłaby bardzo trudna, a wręcz niemożliwa. Utrzymanie pływalni to odrębna kwestia, ale przy porozumieniu gmin, powiatu i zakładów pracy uważam, że dałoby się sensownie rozwiązać problem pieniędzy na jej funkcjonowanie.


-Znaczne środki przeznaczało starostwo na remonty dróg. Mimo to nadal są powody do narzekania na stan nawierzchni dróg powiatowych.

-W naszej gestii jest ponad 400 km dróg, z czego 358 o nawierzchni utwardzonej. Przejęliśmy je w złym stanie technicznym. Musieliśmy utworzyć jednostkę, która zajęła się drogami. Powiatowy Zarząd Dróg został wyposażony w sprzęt wynegocjowany od Zarządu Dróg Krajowych. Na początek dbaliśmy o przejezdność w okresie zimy i remontowaliśmy najbardziej zniszczone odcinki. Pod koniec kadencji mogliśmy już skorzystać z funduszy przedakcesyjnych i mogliśmy wyremontować więcej. Co roku remontowaliśmy około 30 km. Słowa podziękowania należą się samorządom gminnym, które przeznaczały pieniądze na remonty "powiatówek". Po 1 maja 2004 roku na drogi pozyskaliśmy środki ze ZPORR-u. Dzięki kilku źródłom finansowania nowa nawierzchnia położona została na prawie 160 km. Co roku wykonywane są remonty cząstkowe.


-Istnieje realne zagrożenie bytu szpitala, jeśli powstanie krajowa sieć szpitali.

-Oczywiście chciałbym, aby w Opatowie istniała taka placówka. Jednak sytuacja w służbie zdrowia to problem złożony. W momencie przejęcia placówek przez powiaty były one już potężnie zadłużone. Praktycznie cała restrukturyzacja służby zdrowia odbyła się głównie z środków powiatu. To spowodowało, że mieliśmy mniej pieniędzy na inne zadania. Zdecydowaliśmy utrzymać szpital za wysoką cenę i jest to dobre rozwiązanie. Poręczyliśmy kredyty dla SP ZZOZ, dopłacamy do kupowanego sprzętu. Cały czas staramy się pozyskiwać środki na kontynuację budowy szpitala. Może gdyby zostały dotrzymane zapewnienia sprzed kilku lat, to dziś problem mielibyśmy rozwiązany. Teraz budowa szpitala w Opatowie została wpisana do programu rozwoju regionalnego województwa na następne lata. Jakie i kiedy otrzymamy środki, nie wiemy. Patrząc na plusy długoletniej inwestycji, jaką jest budowa, to mamy zagospodarowany dla oddziału wewnętrznego łącznik pomiędzy starym a nowym budynkiem i siedzibę dla pogotowia. Zespół pomocy doraźnej dysponuje w tej chwili nowym taborem, który zakupiliśmy dzięki finansowemu wsparciu gmin, za co samorządom dziękuję. Powstanie sieci szpitali jest dopiero w sferze projektu. Starostwo robi wszystko, aby placówka miała jak najmniejsze zadłużenie, aby zostały uregulowane świadczenia wobec pracowników. To może być dla nas ważnym argumentem w walce o utrzymanie szpitala. Niestety, nasz budżet nie pozwala na samodzielne dokończenie budowy, aby wypełnić warunek posiadania przez szpital ponad 150 łóżek. Nie pozwala także na jednorazową spłatę zadłużenia.


-Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w opiece społecznej. Na terenie powiatu funkcjonują domy pomocy społecznej o bardzo wysokim standardzie.

-Mamy trzy domy pomocy społecznej, które zostały gruntowanie wyremontowane. Na teraz i na kilka lat do przodu spełniają standardy. Przeszły proces standaryzacji zakończony uzyskaniem certyfikatów. Liczba miejsc w domach pomocy społecznej zabezpiecza potrzeby naszego i sąsiednich powiatów.


-Do niedawna powiat opatowski był nazywany "białą plamą" na mapie województwa, gdyż nie było na jego terenie ośrodka opiekuńczo-wychowawczego.

-Cieszę się, że plama zniknęła. Ośrodek był bez wątpienia bardzo potrzebny. Dobra współpraca powiatu z gminami zaowocowała. Wspólnie z samorządem Baćkowic przystosowaliśmy budynek szkoły w Nieskurzowie na ośrodek. W najbliższym czasie rozpocznie funkcjonowanie druga grupa autonomiczna w ośrodku.


-Samorządy na inwestycje muszą poszukiwać dodatkowych środków. Skąd powiat opatowski pozyskiwał przez te osiem lat pieniądze pozabudżetowe?

-Przy działaniach proinwestycyjnych niezbędne jest poszukiwanie dodatkowych środków. Do naszego budżetu wpływały pieniądze m.in. z POW-u, ZPORR-u, SAPARD-u. Pozyskaliśmy środki także z MEN, Kancelarii Premiera, Urzędu Marszałkowskiego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.


-Można powiedzieć, że powiat skutecznie pozyskuje dodatkowe środki do skromnego budżetu?

-W ostatniej kadencji pozyskaliśmy 27 mln środków pozabudżetowych. Jest grupa dobrze przygotowanych ludzi do tego zadnia, którzy potrafią przygotować wnioski. Są już gotowe wnioski na duże pieniądze na poprawę infrastruktury drogowej. Nasz powiat sklasyfikowany jest na 16 miejscu w kraju i jako nieliczny zyskał zaszczytny tytuł jednostki otwartej na fundusze unijne.


-Sporo krytyki spadło na powiaty za realizację projektu stypendialnego. Uczniowie i studenci nie otrzymali pełnej sumy należnego im stypendium.

-O tym problemie już tyle napisano, że nie ma sensu wracać do tego. Wydaje się, że decyzja, aby powiat kielecki zajął się obsługą, nie była najlepsza.


-Przy wielu powiatach działają inkubatory przedsiębiorczości. W Opatowie nie udało się powołać do życia instytucji wspomagającej przedsiębiorców, samorządy. Dlaczego?

-Rozważaliśmy ten problem. Poszliśmy w kierunku inwestycji, których efekt jest szybko widoczny.


-Czy powiat jest zadłużony?

-Budżet jest zrównoważony.


-Czy spełnił Pan obietnice wyborcze i oczekiwania społeczne?

-Samoocena jest zawsze trudna. Znaczna część obietnic wyborczych została zrealizowana. Jeśli popatrzymy na cały powiat, to efekt jest znaczący. Jednak rozmawiając z mieszkańcami gmin, będą mieli uwagi, że coś nie zrobiono czy zrobiono z opóźnieniem. Nowe siedziby mają policja i starostwo. W rozbudowie jest komenda straży pożarnej. Wszystkie placówki oświatowe mają coraz lepsze wyposażanie i nowoczesny sprzęt. Ponosimy główny ciężar obchodów jubileuszu 800 -lecia Kapituły Kolegiackiej. Zakupiliśmy za ponad 90 tys. zł sprzęt nagłaśniający dla Opatowskiego Ośrodka Kultury. Aby mogła się rozpocząć rozbudowa Sądu Rejonowego, powiat przeznaczył niemałe środki na wykup nieruchomości. W coraz lepszym stanie są drogi powiatowe. Sądzę, że wywiązałem się z obietnic.


-Jest Pan rodowitym opatowianinem. Jak postrzega Pan dzisiejszy Opatów?

-Obraz miasta zmienił się. Na co dzień jest to widoczne i cieszy. Wszystkim nam zależy na tym, aby miasto prezentowało się coraz lepiej. Musimy zrobić wszystko, by wykorzystać położenie miasta dla rozwoju turystki, a rozwój spełniał oczekiwania mieszkańców i odbywał się w sposób przemyślany i perspektywiczny.


-Zbliżają się wybory samorządowe. Kazimierz Kotowski deklarował, że chce pracować dla samorządu. O jakie funkcje będzie się ubiegał?

-Chciałbym kontynuować pracę w samorządzie powiatu, aby realizować rozpoczęte przedsięwzięcia na bazie doświadczenia mojego i współpracowników, przy uwzględnieniu kierunków działania samorządu III kadencji realizować zadania, które są akceptowane i potrzebne dla mieszkańców Ziemi Opatowskiej. Jestem przekonany, że po wyborach 12 listopada ludzie, którym na sercu leży dobro tej ziemi, będą wspólnie rozmawiać o programie działania, o zadaniach w atmosferze wzajemnego szacunku i poszanowania jak przystało na prawdziwych samorządowców.


-Starosta jak nikt inny zna potrzeby powiatu opatowskiego. Proszę wymienić priorytetowe zadania do realizacji w powiecie w III kadencji.

-Mam wizję tego, co moim zdaniem, powinno być zrobione. Jestem osobą otwartą na propozycje i chętnie podejmę dyskusje na temat, co ma być robione i w jakiej kolejności, oczywiście jeśli będzie mi dane kontynuować misję i będę pracował w samorządzie na rzecz lokalnej społeczności. Wiele uwagi i troski musimy poświęcić temu, aby zapis, jaki znalazł się w programie rozwoju województwa świętokrzyskiego dotyczący szpitala w Opatowie został zrealizowany. Aby nie skończyło się na zapewnieniach o środkach na szpital w Opatowie. To jest zadanie najważniejsze, tak jak najważniejsze jest zdrowie. W III kadencji punkt ciężkości powinien być przesunięty na infrastrukturę drogową, nie skreślając inwestycji w oświacie. Należy kontynuować remonty i modernizację szkół w Opatowie i Ożarowie. Nie możemy zapomnieć o zadaniach w sferze gospodarczej.


-Na liście, której partii znajdziemy nazwisko Kazimierza Kotowskiego, opatowskiego starosty?

-Od początku mojej pracy w samorządzie jestem związany z Polskim Stronnictwem Ludowym i z listy tej partii kandyduje, do Rady Powiatu w zbliżających się wyborach.


-Jaka będzie obecna kampania do samorządów?

-Kampania wyborcza jest już w trakcie. Moim zdaniem powinna być to kampania, podczas której będziemy mówić, co chcemy zrobić, odnosząc się do minionych lat, do osiągniętych efektów. Trzeba wyciągać wnioski z działań pozytywnych i z tego, co nie udało się nam zrealizować.


-Jaką kampanię będzie prowadził K. Kotowski?

-Na pewno nie będę prowadził kampanii negatywnej w stosunku do kontrkandydatów. Będę mówił o tym, co i jak chcę zrobić dla powiatu w najbliższych latach.


-Wyborcy, którzy postawią krzyżyk na liście nr 1 pozycja 3 nie zawiodą się?

-Udowodniłem, że jestem skuteczny, wiarygodny i uczciwy. Na pewno się nie zawiodą.


-Dziękuję za rozmowę.
/Jerzy Strzyż/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 12691 razy,
ostatnio: 2019-09-15 16:03:50
Skomentuj artykuł:
Powrót