Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2004-04-08 15:39:00

"Barbarzyńca" w Ostrowcu

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

      Wizyta Przewodniczącego, Andrzeja Leppera w Ostrowcu zaczęła się punktualnie o ustalonej wcześniej 9 godzinie, gdy sejmowy granatowy Peugeot zajechał z szykiem pod tablicę z napisem "Ostrowiec Świętokrzyski Wita Marszałka Andrzeja Leppera" (było to przed wiaduktem na Boksyckiej). Tablicy strzegło kilku czołowych działaczy Samoobrony wraz ze mną. Po przywitaniu pojechaliśmy zwiedzić zakład produkcyjny pana Mariana Kuzki "Markuz", a chwilę później odwiedziliśmy także piekarnię pana Alfreda Skalskiego. Nie obyło się bez specjalnego prezentu dla pana Przewodniczącego w postaci ogromnego chleba z odpowiednimi napisami. Punktualnie o 9.30 zameldowaliśmy się w miejscu otwartego spotkania z mieszkańcami miasta, a było to na skraju targowiska miejskiego (za wynajem sali w ZDK należałoby zapłacić 2.500 zł pomimo tego, że posiada on nie więcej jak 600 miejsc). Pojawienie się Andrzeja Leppera na Targowisku skwitowano gromkimi brawami, a ludzi było około 2,5 tysiąca.


    Choć pogoda była ładna i świeciło słońce, było jednak zbyt zimno dla długich przemówień na otwartym powietrzu.


    Lepper to jednak trybun zahartowany w tego typu wystąpieniach. Stojąc na zaimprowizowanej mównicy przemawiał około godzinę czasu do zaciekawionego tłumu. Tłum kilkakrotnie przerywał przemówienie gromkimi oklaskami.


    Na koniec było kilka pytań ze strony przybyłych na spotkanie mieszkańców Ostrowca, na które odpowiedział przewodniczący.


    Najgorzej było z powrotem do samochodu, gdyż tłum ludzi, którzy chcieli przywitać się z Lepperem lub uzyskać jego autograf, był tak ogromny, że ledwie opanowały sytuację nasze służby porządkowe.


    Następnie była kolej na wizytę w WSBiP, a ściślej mówiąc w rektoracie u profesora Klepackiego, gdyż pojawiliśmy się 15 minut przed czasem. Była herbatka, koniaczek oraz wręczenie przez profesora jego książki o integracji europejskiej, jak także wręczenie panu Marszałkowi Buławy, która wyglądem raczej przypominała maczugę.


    Spotkanie ze studentami odbyło się w największej chyba auli w tej części uczelni (na ulicy Akadamickiej). Sala pękała w szwach, było około 250 osób dostawiane były krzesła, a na koniec i tak jeszcze zamknięto drzwi przed następnymi. Temat spotkania brzmiał: Aktualna sytuacja społeczno-gospodarcza i polityczna w naszym kraju. Prowadzącym spotkanie był sam Pan Rektor Klepacki, robił to ze swadą i typowym dla niego humorem. Sądzę, że humorem i dowcipem nie ustępował mu w tym dniu także Andrzej Lepper. Jeżeli chodzi o pytania, które padały w drugiej części spotkania, nazwanej przez Pana Rektora "Ringiem Wolnym", to kilka z nich dotyczyło szkolnictwa wyższego i stanowiska Samoobrony w sprawie odpłatności za naukę. Powtarzało się pytanie, skąd weźmie przewodniczący Andrzej Lepper osoby do obstawienia ewentualnego rządu w razie wygrania wyborów. Przewodniczący uspokoił zaniepokojonych tym problemem, że jest w Samoobronie zaplecze intelektualne, które w obecnej chwili nie może być ujawnione ze względu na szykany, które musieliby ci ludzie ponieść ze względu na okazywanie sympatii Samoobronie.


    Było również pytanie, które było przytoczeniem artykułu z gazety "WPROST", w którym to zarzuca się wręcz Lepperowi, że doprowadził do 7 miliardowych strat poprzez organizowanie blokad, przewodniczący zapowiedział, że przyjrzy się temu artykułowi i ewentualnie poda autora do sądu. Dzięki luźnemu sposobowi prowadzenia spotkania przez Pana Rektora, jak również dowcipnym odpowiedziom robionym przez Andrzeja Leppera, w auli panowała sympatyczna i wesoła atmosfera.


    Sądzę, że Andrzej Lepper uzyskał kolejnych sympatyków i to nie tylko wśród studentów. Również sam profesor Zb. Klepacki umawiał się z Lepperem na kolejne spotkanie, ale za rok już po wygranych wyborach. A Lepper przyjął zaproszenie pod warunkiem, że profesor Klepacki będzie również głosował na Samoobronę, a ja z kolei mam przypilnować tego, żeby tak było naprawdę.


    Ostatnim elementem wizyty A. Leppera w Ostrowcu była wizyta naszego lidera w biurze powiatowym Samoobrona RP przy ulicy Mickiewicza. Podczas minikonferencji prasowej przewodniczący Andrzej Lepper przekazał oficjalnie całą kwotę uzyskaną za wykład w Wyższej Szkole Biznesu na cele charytatywne.


    Część na dofinansowanie stowarzyszenia "Jadłodajnia", a drugą część na rzecz domu dziecka w Małachowie.


    Kwota jaką otrzymał Andrzej Lepper w WSBiP była imponująca i wynosiła na rękę około 2.300 zł. W imieniu stowarzyszenia "Jadłodajnia", jak również Domu Dziecka w Małachowie dziękujemy "barbarzyńcy" za okazanie jednak dobrego serca. Szkoda, że częściej tak hojni "barbarzyńcy" nie przyjeżdżają do naszego miasta, bo być może stołówka dla biednych uregulowałaby wreszcie zaległe płatności za ogrzewanie, prąd i wodę.


    Leszek Sułek

/ /

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 18011 razy,
ostatnio: 2019-08-22 01:53:30

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 158       © 99-2019 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Logopeda Ostrowiec

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij