Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2013-04-10

Prezes PZPS Mirosław Przedpełski wizytował halę


Jarosław Kuba (Prezes KS KSZO Ostrowiec Św.): Mamy szczególny dzień dla piłki siatkowej w Ostrowcu Św. Mam nadzieję, że pobyt w naszym mieście trzech najważniejszych osób w polskiej siatkówce przybliży im naszą halę i stworzy warunki, abyśmy mogli rozpocząć współpracę.



Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik


Jarosław Wilczyński (Prezydent Ostrowca Św.): To spotkanie jest okazją do podziękowania za te pierwsze siatkarskie próby, które nasza hala ma już za sobą. Za pomoc podczas jej budowy, bo z pomocą PZPS udało nam się wybudować halę funkcjonalną. O tym zawsze będziemy pamiętać, bo mogliśmy wydać te kilkadziesiąt milionów złotych i popełnić kilka błędów, a później płakać, że nic nie możemy zorganizować. W tej chwili jesteśmy wstanie zorganizować wszystko, co tylko zostanie nam zaproponowane. Będziemy o to prosić, bo mamy dla kogo to robić. Miasto jest bardzo przychylne do siatkówki. Chciałem też pochwalić starostę ostrowieckiego, bo z inicjatywy starostwa powstała u nas Szkoła Mistrzostwa Sportowego. My jako miasto użyczamy swoje obiekty sportowe, a starostwo jest organem prowadzącym szkołę. Korzystamy też z programu rządowego S.O.S., więc mamy tu do czynienia z kompleksowym szkoleniem. Myślę, że połączenie tego szkolenia od najmłodszych lat, plus wykorzystanie tych wszystkich obiektów może przerodzić się w sukces, na co nasze miasto czeka.



Zdzisław Kałamaga (Starosta Ostrowiecki): Najpierw jest czas marzeń, później czas poszukiwania życzliwych ludzi, z później czas budowania. Jak już się razem wszystko zbuduje, to jest czas, żeby tchnąć ducha w te piękne obiekty. Mieliśmy to szczęście, że na drodze realizacji marzeń spotkaliśmy przyjaciół w osobach przedstawicieli PZPS. Udało się zbudować bardzo piękny obiekt i teraz potrzeba właśnie tchnąć w niego ducha. My sobie z tym sami nie poradzimy. Chcielibyśmy, by podjęte zostały kroki, by do Orlen Ligi awansował nasz zespół. Chcielibyśmy otrzymać dobre rady, bo doświadczenia w tym zakresie nie mamy. Jako prezydent miasta miałem przyjemność współuczestniczyć w historycznym dla regionu świętokrzyskiego awansie do najwyższej ligi piłkarzy nożnych KSZO. Tak, jak wtedy „wykąpałem” się w szampanie, tak mam teraz wielką ochotę „wykąpać” się w szampanie z okazji awansu siatkarek. Sądzę, że stać by nas było na utrzymanie takiej drużyny. Chcielibyśmy prosić, by w tych pięknych obiektach, odbywały się równie piękne imprezy z udziałem polskich reprezentacji. Czy to będą mecze towarzyskie, czy może kiedyś – jak zasłużymy – być może mecze o punkty. W każdym razie marzymy o tym, by reprezentacja męska i żeńska, grały u nas w Ostrowcu Św. Gwarantujemy, a tu mamy pewne doświadczenie - wzorową organizację, do której się finansowo trochę dołożymy oraz fantastycznych kibiców, którzy dali już próbkę możliwości podczas meczów z Francją, gdzie była fantastyczna atmosfera. Nasze prośby chyba nie są specjalnie wygórowane, chociaż wiem, że takich chętnych do organizacji jest w kraju wielu. Jest to okazja do świetnej promocji, na czym nie ukrywam też nam bardzo zależy.



Mirosław Przedpełski (Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej): Ostrowiec Św. ma u nas z związku specjalne miejsce. Można powiedzieć, że ma w PZPS mocne lobby, bo jest troszeczkę ludzi z Ostrowca Św. blisko centrali. Chyba jest co wspierać, bo atmosfera jest tu dobra. Zawsze z przyjemnością tu przyjeżdżam, a ta hala jest przykładem, że warto w takie miejsca inwestować i wspomagać tu siatkówkę. Plany, by powstał tu zespół Orlen Ligi, to fajna rzecz. Musimy tu przedyskutować wszyscy jak do tego dochodzić. Czasami zbyt szybki awans nie jest bowiem dobry, bo najpierw struktura klubu musi być przygotowano zarówno organizacyjnie, jak i finansowo. Warunki są tu bardzo dobre, bo i szkolenie od podstaw zaczyna tu funkcjonować, co jest bardzo ważne. Zarówno miejscowa inicjatywa w postaci Szkoły Mistrzostwa Sportowego, jak i ten nasz program, czyli Siatkarskie Ośrodki Szkolne, a także sprzęt jaki tu przy okazji dotarł, jest dla rozwoju siatkówki w tym miejscu ważną sprawą. Nie wiem jak wygląda nabór do tych szkół, czy trafiają do nich te najlepsze zawodniczki. Zobaczymy jak to wszystko zadziała. Dla nas jest to pierwszy rok działania S.O.S. Przypomnę, że w całej Polsce jest ich 127. To jest naprawdę fantastyczny program i myślę, że powinien przynieść efekty, właśnie w takich miejscowościach, gdzie działania PZPS są powiązane z samorządami. W Ostrowcu Św. mamy do czynienia z bardzo dobrym nastawianiem samorządu, dlatego wierzę, że tu się to uda. Musimy też stworzyć dla młodzieży dobry system rozgrywek, który pomoże rozwijać się takim ośrodkom jak Ostrowiec Św. Może należałoby w takich regionach, gdzie jest mniej zespołów, łączyć województwa w makroregiony. Jeśli natomiast chodzi o organizację w Ostrowcu Św. meczy reprezentacji Polski, to chcę podkreślić, że mamy już tu bardzo fajne doświadczenia nabyte przy okazji spotkań z Francją. Myślę, że mamy pomysły i propozycje, żeby rozegrać tu jeszcze jakiś mecz reprezentacyjny. Dla nas reprezentacja ma już sporą wartość i teraz musimy podjąć decyzję – czy zagrać w Katowicach w Spodku, czy w hali, która może pomieścić 3 tysiące ludzi. Różnice, jeśli chodzi o przychody są, a i zawodnicy i zawodniczki też domagają się finansów, bo to jest już produkt dość wartościowy. Dla popularyzacji siatkówki trzeba jednak i tu coś pokazywać, może niekoniecznie mecze Ligi Światowej czy Grand Prix, ale mecze towarzyskie możemy spokojnie tu rozgrywać i będziemy w tym temacie rozmawiać. Po to tu m.in. przyjechaliśmy. Jest szansa, że w Ostrowcu Św. rozegrany zostanie mecz z Kanadą. W tej chwili jesteśmy w trakcie ustalania terminarza. Trener reprezentacji przyjedzie do Polski za tydzień i wtedy będziemy ustalać szczegóły. Nie wiem jeszcze jak on to widzi, czy ma to być granie sparingowe, czy takie pokazowe dla ludzi. Nie możemy przecież trenerowi narzucać systemu przygotowania drużyny. Jesteśmy w trakcie wyborów trenera kobiecej reprezentacji, gdzie również będzie robiony jakiś plan. Obiecuję, że będziemy się starać coś dla Ostrowca Św. przygotować.



Artur Popko (Wiceprezes ds. Marketingu i Promocji PZPS, Prezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej): Myślę, że trzeba podkreślić rolę Mariusza Rokity, który jest w strukturach PZPS kolejną już kadencję. On nas mobilizuje i zachęca, żeby w Ostrowcu Św. działo się coś więcej niż to, co robicie tu sami. Robicie bardzo dużo, bo jest ligowy zespół żeński, jest praktycznie cała piramida szkoleniowa siatkówki żeńskiej. Będziemy o tym rozmawiali, by pojawiły się tu też imprezy najwyższej rangi klubowej. Chcemy by tu w Ostrowcu Św. siatkówka miała swoje miejsce. Z naszej strony jest naprawdę bardzo dobra wola i chęć, żeby zrobić coś więcej. Co do pomysłów reorganizacji Orlen Ligi kobiet, tak jak ma to miejsce w PlusLidze mężczyzn – myślę, że jest to nieuniknione. W tej chwili w żeńskiej lidze mamy sytuację, że od tego roku mamy kluby działające na zasadach spółki akcyjnej. W tej chwili „wchodzą” na właścicieli, czyli odbywa się zakup akcji Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej. W lidze męskiej ten system się sprawdza, z kilku powodów. Jest pewny ligowy byt. Nie ma sytuacji, że jak zespół spadnie, to wpada w tarapaty, bo sponsor się odwraca. Można w te kluby inwestować. Pokazały to męskie drużyny, które bardzo odważnie odmłodziły swoje kadry, a co w perspektywie czasu da efekt w jakości gry. To co jest też istotne, spadły ceny za zawodników, może poza wyjątkiem tych najlepszych, przez co łatwiej o rentowność klubów. Przykładem jest Effector Kielce, który powstał praktycznie z dnia na dzień i ta formuła została tam wykorzystana, dzięki czemu mamy tam mocny zespół męski. Taka jest droga sportu profesjonalnego – ukierunkowana przede wszystkim na biznesplan, organizację, finanse. Naszą filozofią jest dążenie do góry, a nie do dołu, bo w tej chwili w kobiecej lidze część klubów „zarzyna” się, żeby nie spaść, natomiast nie myśli jak grać do przodu. Takie głosy wśród prezesów klubów Orlen Ligi słychać.



Jacek Kasprzyk (Przewodniczący Wydziału Siatkówki Plażowej PZPS, Dyrektor  Rozgrywek Orlen Ligi): Ja przyjeżdżam tu bardzo często, bo stąd pochodzę. Troszkę zdrowia w tej starej hali tu człowiek stracił, dlatego cieszę się, że mogę tu uczestniczyć w rozmowach, by siatkówka kobieca osiągnęła tu poziom Orlen Ligi. Myślę, że łatwiej będzie tu zbudować taki zespół, niż drużynę piłkarską. Na pewno będzie to zespół zdecydowanie ładniejszy i za mniejsze pieniądze, a przy tym zyska się atrakcyjniejsze widowiska i kulturalniejszych kibiców. Dobrze, że w Ostrowcu Św. jest S.O.S. i dobrze że współpracuje z klubem. Jak sobie prześledzimy sytuację, to łatwo dojść do wniosków, że te kluby, które mają wychowanki – jak Bydgoszcz, Wrocław, Gdańsk – bardzo mocno stoją w lidze i mając potencjał w wychowankach zdecydowanie mniej kosztują. Co do budżetu, jakim dysponują kluby Orlen Ligi, to myślę, że 4 miliony na sezon mają może tylko poniektóre  czołowe kluby. Myślę, że by zbudować mocny klub, który daje gwarancje gry i utrzymania, to poziom 2,5 miliona jest takim minimalnym. Oczywiście, można wydać i 12 milionów, i nie mieć zespołu. W Ostrowcu Św. powstał w tym sezonie ciekawy zespół. Gdy rozmawiałem z prezesem Rokitą na początku sezonu, to założenia były takie, by nie spaść, a okazuje się, że można przy pomocy minimalnych środków, dobrej atmosfery w drużynie, dobrego trenera, zrobić zespół, który gra w „czubie”. Zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko przejść w rozgrywkach Jedynkę, bo w Aleksandrowie Łódzkim stworzono naprawdę mocny zespół – też za nieduże pieniądze, ale tam jest wiele zawodniczek z przeszłością w najwyższym szczeblu rozgrywek. Są to bardzo ciekawe zawodniczki, niechciane w klubach Orlen Ligi, ale bardzo dobrze zaadoptowane w Jedynce. Bardzo ciężko będzie wszystkim przebić Chemika Police, gdzie są bardzo duże pieniądze i bardzo duży nacisk na awans. My się z tego cieszymy, bo im więcej będzie klubów stabilnych i na takich obiektach jak w Ostrowcu Św. będą grały, tym lepiej dla tej dyscypliny sportu. Dobrzy kibice, fajny obiekt - to powoduje, że przyjemnie się to ogląda. A wiadomo, że im wyższa liga, tym więcej transmisji telewizyjnych, a to jest reklama dla miasta i starostwa. Co do organizacji imprez w Ostrowcu Św., mogę tylko potwierdzić słowa prezesa, że będzie tu ciężko zorganizować mecze reprezentacji najwyższej rangi, ale może w przyszłym roku uda się zorganizować np. finał Pucharu Polski.


/jareks/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 8479 razy,
ostatnio: 2019-12-08 03:23:33
Skomentuj artykuł:
Powrót