Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2002-01-12

Ciężkie trasy. Najdłuższe kursy.

      Dopiero następnego dnia po wyjeździe powróciły do bazy autobusy ostrowieckiego PKS, które wyjechały 2 stycznia do Krakowa. Obydwa pojazdy utknęły w Kielcach i Jędrzejowie, którędy usiłowały dotrzeć do Krakowa, na skutek zasypanej drogi przez Opatów, Staszów i Nowy Korczyn.


      - Nasz wybieg, by zmienić trasę i dojechać jednak do Krakowa, okazał się mało skuteczny, bo aura pokazała swoje groźne oblicze - wyjaśnia Stanisław Wodyński, prezes PKS S.A. w Ostrowcu Św. - Samochody wróciły dopiero 3 stycznia. Nikomu z pasażerów nic się nie stało, choć pod Jędrzejowem było naprawdę groźne. Nasze autobusy obsługujące linie dalekobieżne oraz te, gdzie mogą wystąpić trudno przejezdne odcinki, są wyposażone w telefony komórkowe oraz mają niezależne od silnika urządzenia grzewcze, które mogą utrzymywać odpowiednią temperaturę wewnątrz auta. W piątek, 4 stycznia mimo wysokich mrozów, sytuacja w naszej firmie była zdecydowanie lepsza. Na takie temperatury jesteśmy po prostu przygotowani.


      Choć opady śniegu w zasadzie ustały, to do piątku autobusy ostrowieckiego PKS- nadal nie mogły realizować wielu kursów. Drogi, najczęściej wiodące przez niezabudowane okolice, z powodu zasp śnieżnych nie nadawały się do prowadzenia komunikacji. Takich tras było ponad 50, w tym najwięcej w okolicach m.in. Sienna, Opatowa, Ćmielowa, Iwanisk, Klimontowa, Włostowa, Solca. W piątek już normalnie prowadzone były kursy z Ostrowca Św. w kierunku Waśniowa, Opatowa, Lublina, Lipska, Radomia i Warszawy, Skarżyska Kamiennej, Tarłowa oraz z dworców z Lipska w kierunku Sienna, Radomia, Grabowca, Wólki Modrzejowej, Woli Soleckiej, Jelonek, Tymienicy, a z Opatowa m.in. do Łagowa, Staszowa, Mydłowa, Woli Skolanowskiej.


     
/ /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 13366 razy,
ostatnio: 2019-12-12 08:10:34
Skomentuj artykuł:
Powrót