Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2001-06-29

Nie ma chętnych do pomocy; Zdana na siebie.

      Sytuacja Huty Ostrowiec po pięciu miesiącach tego roku nie zapowiada gwałtownej poprawy. Do tej pory zakład pracował na 30-40% możliwości produkcyjnych. Straty netto za ten czas szacuje się na ok. 70 mln zł, a do końca roku mogą sięgnąć 100 mln zł. Zadłużenie spółki wynosi 700 mln zł, wartość majątku trwałego 500 mln zł jednak kapitał własny Huty Ostrowiec przekracza wysokość zadłużenia.

- Nie potrafię skomentować realności oferty Miejskiej Energetyki Cieplnej dotyczącej zakupu akcji będących w posiadaniu Stalexportu - wyjaśniał Grzegorz Zarębski prezes spółki. - Stalexport wysłał do 7 lub 8 oferentów zaproszenie do negocjacji na temat zakupu tych akcji, ale jak na razie nie wpłynęła jeszcze żadna oferta. Oferta MEC-u nie zawiera zaś szczegółowych propozycji. Dlatego to na brakach zarządu spoczywa przeprowadzenie huty z tej zapaści, a przed nami jeszcze wiele ciężkich chwil. Jednym z podjętych przez nas działań było złożenie wniosku o rozpoczęciu postępowania układowego. Obejmuje ono kwotę 350 mln zł i od 20 czerwca huta wstrzymała spłatę swoich wierzytelności. Poza tym już w tym roku powinniśmy zanotować oszczędności z tytułu redukcji zatrudnienia. Pod koniec tego roku w hucie ma pracować 2000 osób. Dzisiaj zamierzamy zwrócić się do związków zawodowych o rozpoczęcie negocjacji obejmujących m.in. ilości i terminów redukcji. Być może redukcje nastąpią już od sierpnia. Ponieważ zwolnienia też będą kosztować, staramy się o wsparcie z funduszu pomocowego EFSAL. Wyjaśniono także, dlaczego spółka nie przekazywała pieniędzy w ramach umów sponsorskich Stowarzyszeniu Piłki Nożnej. - Na koniec ubiegłego roku mieliśmy blisko 150 mln zł strat - wyjaśniał Marian Ohl dyrektor d.s ekonomicznych. - Nie mogliśmy zapłacić piłkarzom tych zaległych 2 mln zł, by nie zwiększać tej straty.


    - Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że bliższy jest mi los huty i osób w niej pracujących, niż drużyny piłkarskiej - dodał prezes G. Zarębski. - Trzeba było wybierać pomiędzy chlebem a igrzyskami. Chcielibyśmy doczekać tych czasów, by stać nas było na sponsorowanie I ligowych drużyn.
/ T /

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 29507 razy,
ostatnio: 2019-11-17 07:18:40
Skomentuj artykuł:
Powrót