Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-12-18

Likwidacja KSZO Ostrowiec nieunikniona?


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      - Na tę chwilę nie ma żadnych szans na to, by drużyna przystąpiła do rundy rewanżowej - mówi Jerzy Kolasa, prezes KSZO Ostrowiec. Wszystko wskazuje na to, że klub czeka likwidacja


      Dzisiaj wieczorem zbiera się zarząd KSZO, który wyznaczy datę Walnego Zebrania Członków. - Prawdopodobnie zwołamy je na 5 stycznia - mówi prezes. Na nim też zapadnie decyzja o przygotowaniu na WZG wniosku o postawienie klubu w stan likwidacji. - Nie widzę innego wyjścia. Nie mamy pieniędzy ani widoków na ich pozyskanie, za to olbrzymie długi [ponad 8 mln zł - red. ] - tłumaczy Kolasa.


    Klub nie ma pieniędzy na bieżącą działalność, piłkarze w większości jesienią grali za darmo, były kłopoty z organizacją wyjazdów na mecze, a pieniądze, które pojawiały się w kasie klubu np. ze sprzedanych biletów, zabierał komornik.


    Nadzieją na poprawę sytuacji był nowy właściciel Huty Ostrowiec, hiszpańska grupa Celsa. Ale mimo zapowiedzi nie doszło do spotkania działaczy KSZO z Hiszpanami. - Już nie łudzimy się, że dojdzie do spotkania i nakłonimy ich do pomocy- przyznaje prezes. - To są przesłanki do tego, by rozpocząć proces likwidacji klubu. Nazywa się to ogłoszeniem upadłości, ale my jesteśmy stowarzyszeniem, a takie się likwiduje. Dlatego piłkarze dostali wolną rękę w szukaniu klubów i wystawiliśmy ich na listę transferową. Nie chcemy jeszcze bardziej utrudniać im życia - dodaje Kolasa.


    Likwidacja oznacza też, że byli piłkarze i trenerzy oraz inne podmioty (ZUS czy urząd skarbowy) nie dostaną z KSZO zaległych pieniędzy albo najwyżej niewielką ich część. To dlatego, że majątkiem klubu byli głównie piłkarze, a stadion jest własnością miasta - klub tylko z niego korzystał. Sprzęty biurowe już są zajęte przez komornika. Jedyne, na czym można jeszcze zarobić, to sprzedanie kart kilku zdolnych juniorów, jak np. Klaudiusza Łatkowskiego (jest nim zainteresowana Wisła Kraków i Kolporter Korona Kielce) czy Grzegorza Sadłowskiego (trenuje w MG MZKS Kozienice). - Oficjalnie nikt nie zwracał się do mnie w sprawie tych piłkarzy - przyznał jednak prezes KSZO.


    Czy są jakieś nadzieje, że uda się uniknąć krachu? - Jest jeszcze małe światełko w tunelu, ale szanse niewielkie. W tej chwili nie ma żadnych szans na uniknięcie likwidacji - stwierdził Kolasa. Prezes liczy, że ratunek mogłyby przynieść rozmowy. . . Jana Szostaka, byłego prezesa KSZO i aktualnego prezydenta Ostrowca z Hiszpanami, gdyby ten wstawił się za klubem. - On, jako mer tego miasta, ma lepszą kartę przetargową i spotyka się z nimi - uważa Kolasa. Tyle, że nawet do spotkania prezesów klubu - byłego i obecnego - nie może dojść od co najmniej tygodnia.


    Co będzie z piłką w Ostrowcu? Zdając sobie sprawę z dramatycznej sytuacji, działacze od kilku miesięcy starają się o powołanie stowarzyszenia KSZO Junior. Ono przejęłoby grupy młodzieżowe i nie zniknęłaby historyczna nazwa klubu. Podobną metodę kilka lat temu stosowano w Kielcach, gdy powstawała np. Korona Junior. Decyzja o wpisaniu KSZO Junior do Krajowego Sądu Rejestrowego powinna zapaść w najbliższych dniach.


    Niestety, przy likwidacji to nie uratowałoby drugoligowca przed degradacją do najniższej ligi, czyli klasy A. Jedynie w przypadku, gdy klub nie został zlikwidowany, a nie przystąpił do rundy wiosennej lub jej nie dokończył, spadnie "tylko" o dwie klasy, do czwartej ligi.


    Leszek Salva


     
/ Gazeta.pl/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 26900 razy,
ostatnio: 2019-12-10 05:42:23
Skomentuj artykuł:
Powrót