Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2003-11-27

Prezydent Ostrowca oskarżony o propozycję korupcyjną


Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik
      Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Jan Sz. stanie wkrótce przed sądem. Prokuratura oskarżyła go o złożenie korupcyjnej propozycji spółce ZOHO, która starała się o kupno upadłej huty.


      Wczoraj kielecka Prokuratura Okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Śledztwo jest efektem publikacji "Gazety". 31 lipca napisaliśmy o podejrzanej propozycji prezydenta, którą potwierdził nam prezes ZOHO. Następnego dnia sprawą zajęła się prokuratura, a pan prezes złożył oficjalne doniesienie.


    Jak czytamy w akcie oskarżenia, prezydent Sz. spotkał się w maju tego roku w swoim gabinecie z szefem spółki Zakłady Ostrowieckie Huta Ostrowiec Tomaszem Ćwierzem i dwoma przedstawicielami zarządu firmy, która zajmowała się obsługą prawną nabywania nieruchomości przez ZOHO.


    Spółka ZOHO starała się wtedy o kupno upadłej Huty Ostrowiec, a prezydent reprezentował gminę w Radzie Wierzycieli huty. Na spotkaniu padło pytanie: jakie warunki musiałaby spełnić oferta ZOHO, by uzyskać poparcie prezydenta w przetargu? Jan Sz. odpowiedział wówczas, że oczekuje przekazania przez ZOHO od 10 do 15 procent akcji huty jednej z gminnych spółek oraz sponsorowania klubu piłkarskiego KSZO. Miały to być comiesięczne wpłaty rzędu od 100 do 200 tys. zł.


    Kolejne spotkanie w tej sprawie odbyło się w warszawskim hotelu Nowotel. Prezydent wskazał wtedy, że akcje miałyby zostać przekazane spółce Agencja Rozwoju Lokalnego, ale nie wskazał, w jaki sposób miałoby się to odbyć.


    Prezydent nie przyznał się do winy. Zaprzeczył, jakoby żądał od ZOHO wsparcia dla klubu KSZO. Co do akcji tłumaczył, że jedynie sugerował ich przekazanie gminnej spółce po to, aby ZOHO złożyły wspólnie z nią jedną ofertę w kolejnym przetargu. Mówił też, że po wygraniu przetargu i zrealizowaniu pakietu inwestycyjnego oferty, akcje zostałyby ZOHO zwrócone.


      Prokuratora nie przekonała jednak linia obrony prezydenta, ponieważ zaprzeczała zeznaniom świadków - głównie prezesa ZOHO i pozostałych uczestników majowego spotkania. Prezydentowi grozi kara do 8 lat więzienia.


    To nie jedyna sprawa dotycząca prezydenta Ostrowca, którą zajmuje się prokuratura. Druga dotyczy transakcji, w której miejska spółka - Agencja Rozwoju Lokalnego - kupiła od Stalexportu 68 proc. akcji balansującej wtedy na skraju upadku Huty Ostrowiec. W ten sposób prezydent Jan Sz. chciał ratować zakład. Umowa była gwarantowana majątkiem miasta - wodociągami, Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym i TBS. Jednak kiedy huta upadła, prezydent uznał, że umowa jest nieważna. W lipcu sąd arbitrażowy orzekł, że umowa obowiązuje i miasto musi się z niej wywiązać. Śledztwo zawieszono do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sądu arbitrażowego.


    Agnieszka Drabikowska (fot. Portal miejski)


     
/ Gazeta.pl/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 25355 razy,
ostatnio: 2019-12-12 02:02:46
Skomentuj artykuł:
Powrót