Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót2013-03-02

Konferencja prasowa po meczu AZS WSBiP KSZO - Eliteski AZS UEK


Katarzyna Brojek (AZS WSBiP KSZO, MVP meczu): Bardzo się cieszę, że wygraliśmy ten mecz i wykorzystaliśmy szansę na zajęcie tego czwartego miejsca. Mam nadzieję, że ta wygrana nastroi nas pozytywnie do jeszcze lepszej gry w play-offach. Bardzo serdecznie zapraszam kibiców na te mecze, do fajnego sportowego kibicowania. Mam nadzieję na fajną rywalizację w tych play-offach i proszę, by kibice mocno trzymali za nas kciuki. Tworzymy bardzo fajny, zgrany zespół. Jest atmosfera w drużynie, są wyniki, więc nie ma większych przeszkód, by wygrywać. Myślę, że porażka z Policach w ubiegłym tygodniu, to tylko wypadek przy pracy. Dziś pokazałyśmy, że potrafimy się po przegranej przełamać. Nie boimy się Silesii Volley i obiecuję, że będziemy bardzo ostro nastawione na rywalizację, z której mam nadzieję wyjdziemy zwycięsko.



Katarzyna Wąsowska (kapitan Eliteski AZS UEK): Jako była zawodniczka ostrowieckiego klubu cieszę się z sukcesu KSZO, choć to oczywiste, że nie chciałabym schodzić z parkietu pokonana. Tak jak wspominał trener, miałyśmy ciężki tydzień. Jeszcze wczoraj trener zaprosił nas na siłownię i na pewno czułyśmy to dziś w kościach. Gratuluję gospodarzom, szczególnie Kasi Brojek tytułu MVP, ale niestety muszę wspomnieć też o tym, że kibice nie przywitali nas tutaj tak, jakbym się tego spodziewała. Rozumiem, że kibice mogą cieszyć się tym zwycięstwem, ale wydaje mi się, że wulgaryzmy i przekleństwa, które leciały z trybun, są nie na miejscu i ze swojej strony chciałabym prosić, by w przyszłości takie sytuacje się nie powtarzały.



Jacek Skrok (trener Eliteski AZS UEK): To było zdecydowane zwycięstwo KSZO, nie co tego ukrywać. Każdy z nas myślał o czym innym. Ostrowiec nie był pewny jeszcze tego czwartego miejsca. My w tym tygodniu przygotowywaliśmy się troszeczkę inaczej, choć to nas wcale nie rozgrzesza, bo momentami nie podjęliśmy walki. Przegraliśmy ten mecz zdecydowanie na skrzydłach. W ataku różnica była przeogromna. Do tego zespół KSZO dołożył mocną zagrywkę, zwłaszcza w trzecim i czwartym secie, kiedy poczuł się już pewnie. Ta siła mentalna przełożyła się na duże prowadzenie i dało KSZO taki spokój w tym meczu. Jeśli sobie przypomnimy przedsezonowe dywagacje, to na KSZO nikt nie stawiał, jako na kandydata do czwórki, więc w rundzie zasadniczej ostrowiecki zespół spisał się bardzo dobrze. Nas na pewno stać na lepszą grę i myślę, że ta lepsza gra wróci już na play-offy. Cieszę się, że nie będziemy w nich grać z KSZO, no chyba, że w finale, ale tego akurat bym sobie życzył.



Dariusz Parkitny (trener AZS WSBiP KSZO): Zacznę od przeprosin za kibiców, bo taka sytuacja przytrafiła się chyba pierwszy raz. Wiadomo, że to bardzo boli, bo to nie jest to, o co walczymy i czego chcemy, żeby było na boiskach. Sportowo na pewno dobry mecz z naszej strony w każdym elemencie. Mamy swoje cele, walczymy żeby je osiągnąć. Następnym krokiem jest pley-off. Na pewno będzie to dla nas ciężkie wyzwanie, ale zrobimy wszystko, żeby pokazać dobrą siatkówkę. Do play-offów podchodzimy niemal z marszu, bo to już w najbliższy weekend. Przygotowujemy się do nich na bieżąco. Mam nadzieję, że dziewczyny wytrzymają w takim tempie i takim zdrowiu, jak do tej pory. Co do naszej libero - to nie jest jakaś groźna kontuzja, tylko lekkie podkręcenie kostki. Jeśli się tylko daje, to oczywiście ją oszczędzamy. Była dziś taka możliwość i Ala Stefańska spełniła swoje zadanie. Myślę, że to było dobre rozwiązanie. W tym tygodniu Gosia powinna dojść do pełnej sprawności.



Jarosław Kuba (prezes KSZO): Sportowo mecz stał na bardzo dobrym poziomie, na mógł porwać kibiców. Założenia, które sobie stawialiśmy przed sezonem, gdy w wielkich bólach budowaliśmy ten zespół, spełniliśmy z nawiązką, bo liczyliśmy na miejsce 5-8. Wielu osobom wydawało się to nierealne, ale udowodniliśmy, że zespół tworzy na parkiecie zespół, a zarząd potrafi stworzyć dobrą organizację pracy. Cieszy to, że to czwarte miejsce w ostatnim meczu zależało tylko od nas, a nie innych wyników. Poza może drugim setem, pokazaliśmy na parkiecie dobrą energię, dobry poziom, motywację i chęć zwycięstwa. Pokazaliśmy dobrą grę w obronie i ataku. W ostatnim secie trener dał poczuć parkiet zawodniczkom, które częściej oglądają spotkanie z „kwadratu” dla rezerwowych. Mecz na pewno nie był łatwy. Rywal postawił poprzeczkę wysoko. Od 1 marca nasz zespół ma nowego sponsora. Jest nim firma Elkom Trade. Bardzo dziękuję tej marce, za to, że zechciała wesprzeć naszą drużynę w tej rundzie i przyszłym sezonie. Jak widać warto. Mam nadzieję, że dzięki takim krokom będziemy mogli jeszcze lepiej funkcjonować. Jestem zadowolony podwójnie, bo dziś wygraliśmy ze skokami narciarskimi, z meczami Vive – Wisła i Barcelona – Real, bo kibiców na trybunach było chyba najwięcej w tym sezonie. Nie byłem od początku meczu, bo nie pozwoliły mi na to obowiązki służbowe. Jeśli padły jakieś niestosowne słowa z trybun w kierunku drużyny z Krakowa, to chciałbym za nie przeprosić. Będziemy apelować do kibiców, żeby do takich sytuacji nie dochodziło. Uczestnictwo w meczu ma przynosić przyjemność, a nie budzić frustrację. Myślę, że takie słowa mogły paść tylko z ust osób, które mają niski poziom własnej wartości. Będziemy jednoznacznie krytykować takie zachowanie i zrobimy wszystko, by do takich sytuacji nie dopuścić. Każdy kto przyjeżdża do Ostrowca Św. na mecz ma czuć się u nas gościem zgodnie z polską tradycją „Gość w dom, Bóg w dom”. Zapraszam wszystkich kibiców na pierwsze mecze play-off. Myślę, że to dobre daty, bo 8 marca panowie zaproszą panie do restauracji na miły wieczór, a 9 i 10 marca panie się zrewanżują i zabiorą panów na mecz.


/jareks/

Podziel się ze znajomymi:
Czytany: 9716 razy,
ostatnio: 2019-11-18 22:54:00
Skomentuj artykuł:
Powrót