Co, gdzie, kiedy w Ostrowcu

Powrót
2013-08-30 - 2013-09-06 Bilety: 0zł
Rynek miejski  ·  ,

Fundusze Europejskie z ludzką twarzą

Wystawa „Fundusze Europejskie z ludzką twarzą” zagości w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ekspozycję będzie można oglądać na Rynku Miejskim od 30 sierpnia do 6 września 2013 r. Natomiast na sobotę 31 sierpnia br. organizatorzy zaplanowali grę miejską dla całych rodzin.

Warsztaty artystyczne w GOK-u w Zawichoście otworzyły ich uczestnikom oczy na własną miejscowość. Pan Andrzej Iwański, który szczególnie lubi malować pejzaże, znajdował inspirację w przynoszonych na zajęcia pocztówkach i fotografiach, ukazujących życie miasteczka. Poza tym, podobnie jak pozostali uczestnicy, ćwiczył pod okiem fachowca portrety i martwe natury. Doskonalił się w tym, co już potrafił, bo malowanie jest dla pana Andrzeja czynnością równie naturalną, co oddychanie. 16 lat temu wybrał się po raz pierwszy na terapię zajęciową do pracowni plastycznej i od tamtej pory praktycznie nie wypuszcza pędzla z rąk. Jego pejzaże często zdobywają wyróżnienia w lokalnych i zagranicznych konkursach.

Działalność Zawichojskiej Akademii Sztuki w lokalnym ośrodku kultury współfinansuje Unia Europejska w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

Na ekspozycji prezentowane są portrety fotograficzne i reportażowe kilkudziesięciu osób. – Staraliśmy się odszukać i pokazać nieszablonowe osoby, które przy wsparciu Funduszy Europejskich w swoich lokalnych społecznościach realizują pasje i odnoszą sukcesy, którymi warto się chwalić – tłumaczą Marcin Hołota i Mateusz Wojnarowski z firmy Sparing Communication Group, która wymyśliła i zrealizowała ekspozycję. Choć bohaterami wystawy są ludzie z pięciu województw Polski i zawodowo zajmują się bardzo odległymi rzeczami, mają jednakowe podejście do życia. – Wszyscy uśmiechnięci, z optymizmem patrzący w przyszłość. No i aktywni. Nie siedzą, nie biedzą, nie czekają. Biorą się z rzeczywistością za bary i korzystając z możliwości, jakie stwarzają Fundusze Europejskie, zmieniają swoje życie i życie swoich sąsiadów – dodaje Marcin Hołota.
 

 
 
Skomentuj artykuł: